Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Piłkarska III liga

Bramki dla Motoru: Prędota, Zajączkowski, Samolej. Motor: Rachowski (46 Studziński) – Kubiak (60 Syroka), Turkowski (60 Chmura), Ptaszyński (70 Styżej), Żmuda (46 Lenart) – Maziarz (46 Ocholeche), Drej (70 Samolej), Bugała (46 Grębowski) – Nowak (60 Prędota), Koczon (46 Sawa), Popławski (60 Zajączkowski). Piłkarze Motoru powrócili z tygodniowego zgrupowania nad morzem, gdzie rozegrali aż cztery mecze kontrolne. W ostatnim lublinianie pokonali w Policach tamtejsze KP, szósty zespół trzecioligowej gr. 2. Ten mecz miał być pierwszą przymiarką składu, który będzie stanowił trzon lubelskiego zespołu w ligowej rywalizacji. Ostatecznie trener Ryszard Kuźma ponownie sprawdził niemal wszystkich zawodników, z wyjątkiem lekko kontuzjowanych Michała Maciejewskiego i Kamila Stachyry. Niektórzy zawodnicy byli też sprawdzani na innych pozycjach. Bernard Ocholeche wystąpił bliżej prawej pomocy, gdzie zdaniem szkoleniowca wypadł lepiej niż na środku tej formacji. – Jedni przymiarkę zaliczyli, inni muszą mieć poprawkę – ocenił występ swoich piłkarzy trener Ryszard Kuźma. – Sami zawodnicy na pewno zdają sobie sprawę z tego, jak się zaprezentowali i czują, kto musi jeszcze powalczyć o miejsce w zespole. Ja nie chcę wskazywać lepszych i gorszych, ponieważ nie mogę utwierdzać poszczególnych piłkarzy w opinii, że mają pewną pozycję w „jedenastce” lub już są pozbawieni szansy, aby wskoczyć do podstawowego składu. Zapowiedziałem zawodnikom, że wyjściową kadrę poznają przed pierwszym wiosennym meczem. Do tego czasu wszyscy są w kręgu zainteresowania. W pierwszej połowie spotkania z Policami gospodarze zdobyli dwa gole, w drugiej skuteczniejszy był Motor, co wskazywałoby na lepszą grę składu, który wystąpił po przerwie. – To byłoby zbyt duże uproszczenie, chociaż rzeczywiście, w pierwszej połowie moja drużyna była zbyt rozkojarzona i brakowało jej konsekwencji taktycznej. Być może zawodnicy nie zdążyli się zorganizować, ponieważ na boisko wbiegliśmy prosto z autokaru. Po zmianie stron było dużo lepiej – dodał trener Motoru. – A utrata dwóch goli nie najlepiej świadczy o obronie. Czy środek defensywy to najlepsze miejsce dla Turkowskiego? Na razie przyglądam się grze wszystkich piłkarzy, a ten temat jeszcze sprawdzimy. Mam nadzieję, że do meczów ligowych wybierzemy optymalne ustawienie wszystkich formacji. Z czterech rozegranych nad morzem sparingów Motor wygrał trzy, a jeden zremisował. Najpierw lublinianie pokonali III-ligową (13 miejsce w gr. 2) Kotwicę Kołobrzeg 2:0 (bramki dla Motoru – Stachyra i Styżej), później rozgromili Wybrzeże Rewal (8 lokata w zachodniopomorskiej IV lidze) 8:3 (Nowak 3, Popławski 2, Prędota, Sawa, Kubiak), zremisowali 1:1, po bramce Stachyry, z Regą Trzebiatów (lider IV ligi zachodniopomorskiej)) i ostatnio pokonali KP Police. – W sumie warto było jechać kilkaset kilometrów na drugi obóz przygotowawczy – podsumował zgrupowanie trener Kuźma. – Wiele zajęć przeprowadziliśmy na sztucznym boisku, chociaż dookoła i tak nie było śniegu. Warunki do pracy były dobre i sądzę, że wykorzystaliśmy czas spędzony w Niechorzu. Wyjazd na nadmorskie zgrupowanie był możliwy dzięki finansowemu wsparciu Lubelskich Browarów „Perła” i supermarketu E.Leclerc przy ul. Turystycznej. Prezes Motoru Waldemar Paszkiewicz dziękuje za naszym pośrednictwem szefom tych firm – Grażynie Łojko i Jerzemu Wawerkowi. (art) Bramki: 1:0 – Kleszcz (60), 1:1 – Nowak (70), 1:2 – Brożyna (80). Hetman: Baranowski – Połeć (46 Czerniak), Wachowicz, Saramak, Waga (70 Hałas) – Kleszcz, Kita, Pliżga (46 Lalik), Reyer – Sadowski, Narwojsz (70 Lipiec). Tłoki: Dobek – Więckowski, Beszczyński, Bernaś, Pacholczak, Nowak, Kapała, Samołyk, Korzonek, Brożyna, Piwowar oraz Kaczmarski. Sparingowa przegrana zamojskich piłkarzy z odmłodzoną drużyną Tłoków Gorzyce, która do Zamościa przyjechała tylko w dwunastoosobowym składzie, nie najlepiej świadczy o grze prezentowanej ostatnio przez podopiecznych trenera Waldemara Wiatra. Nie tak dawno Hetman spisywał się dużo lepiej, pokonując m.in. II-ligowego Radomiaka, teraz zdecydowanie obniżył loty. Największym mankamentem gospodarzy sobotniej konfrontacji z Tłokami była bardzo słaba skuteczność. – Śmiało mogliśmy wygrać 6:0, ale stuprocentowych okazji nie wykorzystali Marcin Narwojsz, Adrian Sadowski i Maciej Kleszcz – powiedział trener Waldemar Wiater. – W przerwie ostrzegałem moich piłkarzy, ze jeżeli nie wykorzystuje się tylu okazji, to przeważnie przegrywa się spotkanie. Niestety, moje słowa potwierdziły się po przerwie. Goście praktycznie dwa razy podeszli pod naszą bramkę, ale to wystarczyło, aby zejść z boiska pokonanym. Takie mecze nie mogą się więcej powtórzyć i o tym na pewno porozmawiam z zawodnikami. W tym tygodniu ustalimy też ostateczny kształt 22-osobowej kadry, a to oznacza, że z kimś będę się musiał rozstać. Pozyskany niedawno Marcin Narwojsz zaprzepaścił trzy sytuacje strzeleckie. Sadowski dwukrotnie mógł pokonać bramkarza gości. Dopiero Kleszcz ulokował piłkę w siatce, uderzając z rzutu wolnego. Zawodnikowi Hetmana trochę pomógł Dobek, który przez moment miał piłkę w rękach. – Jedynym pocieszeniem jest fakt, że potrafiliśmy stwarzać groźne sytuacje – dodał szkoleniowiec zamościan. – Mimo braku skuteczności jestem zadowolony z gry Narwojsza. Taki zawodnik był nam potrzebny, musi tylko odbudować formę. Jest mało czasu i nie może mieć takich samych obciążeń jak pozostali zawodnicy, dlatego jego treningi są trochę inne. Z piłkarzy, którzy zawiedli w sobotę, muszę wymienić Łukasza Lalika i Piotra Lipca, chociaż tego ostatniego chwaliłem po poprzednich sparingach. W ostatnim meczu znowu nie mógł wystąpić Tomasz Sobczyk, który wprawdzie wznowił zajęcia, ale jego zdrowie jeszcze jest oszczędzane przez szkoleniowca. Już jutro Hetman rozegra sparing z Lewartem (godz. 13 w Łęcznej). (art) Bramki: 0:1 – Chomicz (35 z karnego), 0:2 – Chomicz (48), 1:2 – Gromba (78). Avia: Kurzępa – Okoniewski, Wojciechowski, Dziewulski, Pastusiak – Kowalczyk, Orzędowski, Wiącek, Zawadzki – Galiński, Boniaszczuk oraz Gieresz, Machnikowski, Bednaruk, Czępiński, Gutek, Szewc, Misztal, Gromba. Kraśnik: Ziółkowski (46 Mazur) – Gołębiowski, Szarowski, Grządka, Wronka, Chmielik (85 Król), Ławryszyn, Szymczyk, Chomicz, Bandosz (46 Polikowski), Kusztykiewicz. Piłkarze świdnickiej Avii, wiceliderzy III-ligowej gr. 4, nadal mają problemy z uzyskaniem korzystnego wyniku w meczu kontrolnym. W minioną sobotę drużyna trenera Marka Maciejewskiego doznała kolejnej sparingowej porażki, tym razem na własnym boisku z IV-ligową Stalą Kraśnik. Po poprzednich sprawdzianach szkoleniowiec Avii nie robił tragedii z przegranych, ale ostatnia wpadka już poważnie zaniepokoiła trenera świdniczan. – Wcześniej zadowalała mnie gra, dlatego nie przywiązywałem większej uwagi do rezultatów, ale ostatnio zirytowała mnie postawa niektórych piłkarzy, którzy wyraźnie przeszli obok spotkania, a takiej postawy nie mogę tolerować – powiedział Marek Maciejewski. – Gościom bardziej chciało się biegać, chociaż boiskowe warunki nie były łatwe dla obydwu drużyn. W poniedziałek czeka nas konkretna rozmowa i zapewniam, że na niej się nie skończy. Wyciągnę też konsekwencje. Nie podoba mi się nonszalancja w grze mojego zespołu, zbyt duża pewność siebie poszczególnych zawodników. Muszą wrócić na ziemię, zanim kubeł zimnej wody wyleją na nich rywale. Jesteśmy dopiero na półmetku rozgrywek, o czym zdają się zapominać. Być może niektórych piłkarzy już ogarnęło znużenie długimi przygotowaniami. Trener Avii ponownie miał sporo pretensji do bloku defensywnego, który w dotychczasowych sparingach popełniał sporo błędów. Szkoleniowiec nie kryje, że na razie rozczarowuje go postawa Marcina Dziewulskiego, pozyskanego ze Stali Kraśnik. Być może Dziewulski ma jeszcze problemy z zaaklimatyzowaniem się w zespole, a może dla wszystkich obrońców kłopotem jest przestawienie na grę czwórką w linii. Przypomnijmy, że przed sezonem szkoleniowiec świdniczan testował takie ustawienie defensywy, ale kiedy rozpoczęły się rozgrywki, już nie eksperymentował. – W sparingu ze Stalą Kraśnik pierwszą bramkę straciliśmy po błędach Zawadzkiego, Orzędowskiego i, niestety, po raz kolejny, Dziewulskiego, który chyba musi odpocząć – stwierdził trener Maciejewski. – W tej sytuacji nie wykluczam zmian personalnych w zespole. Ktoś może ubyć, ktoś dołączyć. Żaden zawodnik nie może czuć się pewnym miejsca w podstawowej „jedenastce”. A sen z powiek spędza mi gra obrońców. Trener Avii był zainteresowany wypożyczeniem z Motoru Artura Ryczka, jednak pozyskanie Dziewulskiego ucięło temat, który teraz może powrócić. – Nie wykluczam żadnego scenariusza, także wypożyczenia kogoś do Avii – dodał szkoleniowiec świdniczan. W najbliższą środę Avia zagra sparing z POM Piotrowice i w tym spotkaniu szansę występu otrzymają młodsi zawodnicy. W sobotę kolejnym przeciwnikiem świdniczan będą piłkarze Lublinianki. W ostatnim meczu kontrolnym z powodu urazów nie mogli zagrać Piotr Bielak i Paweł Pranagal.(tor) • Stal Stalowa Wola – Unia Nowa Sarzyna 3:1 (2:0) Bramki dla Stalowej Woli: Gęśla (28 i 30), Kurasiewicz (60). Stal S.W.: Wietecha – Kasiak, Wieprzęć, Maciorowski, Sałek – Jabłoński, Kusiak, Sierżęga, Krawiec – Quaye, Gęśla oraz Kielarski, Kurasiewicz, Stręciwilk, Iwanicki, Ożóg, Telka, Pająk. • Kmita Zabierzów – Wisła II Kraków 5:2 (3:1) Bramki: Szwajdych (28), Zawadzki (42 z karnego i 55), Bębenek 45, Wasilewski 80 – Boguski 33, Pindur 62. Kmita: Różalski (46 Wilczyński) – Gawęcki (60 Zontek), Kaliciak (75 Kocis), Jędrszczyk, Ł. Broź – Bębenek (70 Krauz), Filipczak, Zawadzki (60 Gajek), Szwajdych (70 Anih) – Bagnicki (55 Chlipała), Ankowski (70 Wasilewski). Wisła II: Juszczyk – Gamla, Kokoszka, Kaczorowski, Jacek – Kazimierczak, M. Broź, Wojcieszyński, Suski – Boguski, Małecki oraz Czech, Smekta, Kubowicz, Rosłoń, Szkolnik, Pindur. • Stal Rzeszów – Strug Tyczyn 3:0 (2:0) Bramki: Fabianowski (16), Szymański (30), Walat (54). Rzeszów: Wierzgacz – Walat, Popiela, Łuczyk, Kosztyła – Ogar, Zajdel, Wtorek, Mikołajek, Szymański – Fabianowski. Trener Stali, Grzegorz Opaliński, podzielił kadrę na dwie jedenastki. Drugi zespół, w składzie z Pomiankiem, Kędziorem i Klocem, zagrał w Jasionce, gdzie rozgromił Orła Przeworsk 5:0 (2:0). • Sandecja – Alwernia 3:0 (2:0) Bramki: Kudryk 23, Szczepański 30, Nowak 85. Sandecja: Kozioł (46 Bodziony) – Szczepanik (60 Hajduk), Szufryn (60 Polański), Świerad (60 Czernecki), Kandyfer (60 Rusin) – Zachariasz (46 Damasiewicz), Szczepański (60 Michalik), Ciastoń (75 P. Leśniak), Rysiewicz (46 Peciak) – Kudryk (58 Nowak), Kubiela (58 Florian). W Sandecji jest zarząd komisaryczny. • Puszcza Niepołomice – Górnik Wieliczka 1:0 (0:0) Bramka: Lizak 65. Górnik: Paluch – Powroźnik, Księżyc, Weinar, Szczepański – Gruszka, Musiał, Cebula, Suchan – Onyekachi, Kozień. (art)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama