Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie ma sesji, nie ma starosty

Paraliż w powiecie Kraśnik. Nikt nie ma prawa wydać decyzji ani o pozwoleniu na budowę, ani o wydaniu prawa jazdy czy dowodu rejestracyjnego. Każda taka decyzja byłaby nieważna. Dlaczego? Powiat Kraśnik nie ma starosty.
Jarosław Stawiarski (PiS) przed dwoma tygodniami złożył rezygnację ze stanowiska i zajął miejsce Elżbiety Kruk, swojej partyjnej koleżanki w Sejmie (Kruk została mianowana szefową Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i musiała zrzec się mandatu). – Nie możemy funkcjonować bez starosty – mówi Jarosław Czerw, szef Klubu Radnych Lubię Kraśnik. – A przewodniczący nie zwołuje sesji, na której moglibyśmy wybrać nowego starostę i nowy Zarząd Powiatu. Rozumiem, że kolegom z zarządu chodzi o jak najdłuższe zasiadanie w nim. Ale tu chodzi o dobro mieszkańców powiatu. Po awanturach radnych klubów Lubię Kraśnik i PSL Eligiusz Dobrzański, wiceprzewodniczący Rady Powiatu, zwołał sesję na… 26 kwietnia. Dobrzański jednak nie widzi w tym nic złego. – Nigdzie nie jest napisane, kiedy sesja jest zwyczajna, a kiedy nadzwyczajna. Ja uważam, że sesja nadzwyczajna jest wtedy, kiedy się źle dzieje, coś źle funkcjonuje. A tu się nic złego się nie dzieje. Zarząd jest, funkcjonuje normalnie, nawet są oszczędności. Starosty nie ma, więc nie bierze pieniędzy – bagatelizuje Eligiusz Dobrzański. Jednocześnie podkreśla, że Samoobrona prowadzi rozmowy z radnymi. I rozpatruje wariant stworzenia szerszej koalicji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama