Reklama
Z Arką albo KSZO
Bez Borce Manevskiego odbyła się oficjalna prezentacja nowych zawodników, pozyskanych w przerwie zimowej przez Górnika. Macedończyk wyjechał na mecz młodzieżowej reprezentacji swojego kraju z Bułgarią. Jednak tematem, który zdominował wczorajszą konferencję prasową, było sobotnie spotkanie z Arką Gdynia. A raczej, czy do niego dojdzie...
- 28.02.2006 21:08
Oprócz sprowadzonych piłkarzy na spotkaniu z dziennikarzami pojawili się szkoleniowcy, nowy kapitan Grzegorz Wędzyński, menedżer oraz prezesi - Bronisław Kołodziejczyk i Włodzimierz Kosacki. - Wiadomo, że naszym podstawowym celem jest utrzymanie - mówił ten drugi. - Jednak na wiele rzeczy trzeba spojrzeć szerzej, nie tylko przez pryzmat tej rundy. Pracowałem w bankowości i tak jak nie ma stuprocentowo spłacalnych kredytów, tak też w stu procentach nie ma trafionych transferów. W naszej strategii, co widać już teraz, będziemy zmierzali do odmłodzenia zespołu. Oczywiście, cenimy również piłkarzy dojrzałych, ale będziemy starali się pozyskiwać w głównej mierze graczy z niższych lig, z naszego regionu i z prawej strony Wisły. Między innymi z tego powodu powołaliśmy radę trenerów, na czele z Arturem Płatkiem, która zintensyfikuje wyszukiwanie talentów.
To przyszłość, a do rundy wiosennej Górnik przystąpi bez trzech kontuzjowanych zawodników - Artura Bożyka, Sławomira Nazaruka i Artura Andruszczaka. Dwaj pierwsi poważnych urazów nabawili się już wcześniej, \"Andrut” natomiast wypadł tuż przed inauguracją, podczas drugiego zgrupowania na Cyprze. \"Zielono-czarnych” nie omijały też drobne dolegliwości. Kłopoty ze zdrowiem cały czas mają Łukasz Stefaniuk i Dawid Sołdecki, a ostatnio problemy dopadły Przemysława Tytonia. - W tej chwili nie ma tematu bramkarza numer dwa - odpowiada szkolący golkiperów Artur Sejud. - Wszystko przez to, że Przemek ma naciągnięte mięśnie brzucha. Z tego powodu nie grał i nie trenował na obozie reprezentacji do lat 19 w Chorwacji. Krzysiek pracował z nami cały czas, bardzo sumiennie, i to on teraz usiadłby na ławce rezerwowych.
Kiedy Tytoń przystąpi do powtórnej rywalizacji z Żukowskim? - Powinien za tydzień - twierdzi Ryszard Majewski, specjalista odnowy biologicznej w klubie. - Tak samo Stefaniuk. Nieco później będzie gotowy do gry Sołdecki.
Łęczyński szkoleniowiec nie lubi wystawiać publicznie indywidualnych ocen podopiecznym, ale wczoraj zrobił odstępstwo od swoich zasad. Po oficjalnej prezentacji dokonanej przez rzecznika prasowego Andrzeja Szwabe, \"Kuba” scharakteryzował sprowadzonych zimą zawodników. Na pierwszy ogień poszedł Jakub Grzegorzewski. - W Kielcach tego nie pokazał jesienią, ale mam nadzieję, że u nas będzie skutecznym napastnikiem - zaczął od \"Gonza” Dariusz Kubicki. -Przemysław Kulig - występuje na tej pozycji, co kiedyś ja. Myślę, że pod moim okiem będzie rozwijał się dalej. Lek Kcira - uniwersalny piłkarz, może występować w obronie na każdej pozycji. Toni Golem - bardzo inteligentny środkowy obrońca. W lidze powinien to potwierdzić. Łukasz Masłowski - mało jest w polskiej ekstraklasie takich zawodników. Posiada duży potencjał w grze jeden na jeden. Walerij Sokolenko - boczny obrońca. Bardzo dobrze operuje piłką. Tylko od niego zależy, jak się zaaklimatyzuje w Łęcznej. Krzysztof Żukowski - już wykonał krok do przodu, robi postępy. Przyszłość przed nim. Borce Manevskiego, który jutro wróci z kadry, ocenił menedżer który nie żałował pięknych przymiotników. - Ofensywny pomocnik albo boczny - prawy lub lewy. Szybki, waleczny, świetnie operuje piłką, finezyjny w grze - powiedział Waldemar Kwiatkowski.
Po tej serii komplementów \"zielono-czarni” wzięli udział w sesji fotograficznej, prezentując trykoty ze swoimi numerami. Dzięki temu okazało się, że firma Tico, produkująca stroje, pozyskała na koszulki Górnika Freskovitę, nową linię produktów Spółdzielni Mleczarskiej \"Mlekovita”.
Szkoleniowcy i działacze chwalą nabytki, dlatego 28 lutego w klubie nie było gorączki. Wczoraj o północy zostało zamknięte w Polsce okno transferowe i Górnik Łęczna w ostatniej chwili nie pozyskiwał już zawodników. Nie próżnowali natomiast inni. Do Górnika Zabrze przejdzie Jacek Ziarkowski, do Wisły Kraków australijski pomocnik Jacob Burns, występujący ostatnio w barwach angielskiego Barnsley FC, do Odry Wodzisław bramkarz Krzysztof Pilarz, a do drugoligowej Lechii Gdańsk, prowadzonej przez Marcina Kaczmarka, syna \"Boba”, doskonały znajomy - Ronald Siklić.
Okres przygotowawczy dobiega końca, ale... oddala się start rundy wiosennej. Czy boisko przy al. Jana Pawła II będzie nadawało się do gry? - Robimy wszystko, aby tak było. To dla nas bardzo ważne spotkanie - wyjaśnia wiceprezes Bronisław Kołodziejczyk. - Ale ten jeden mecz może potem rzutować na pozostałe, jeśli zdarzą się kontuzje. W czwartek poznamy decyzję.
W Łęcznej wczoraj wieczorem gościł delegat Ekstraklasy SA, który miał zapoznać się ze stanem murawy. Jeśli mecz z Arką zostanie odwołany... - Wtedy w piątek o godz. 15 zagramy u siebie sparing, a na sztucznej nawierzchni, z KSZO Ostrowiec - zakończył menedżer.
Reklama













Komentarze