Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lepiej dmuchać na zimne

Kilka martwych ptaków znaleźli w czwartek mieszkańcy wsi Krzywowierzba w powiecie włodawskim. Na szczęście w tym przypadku nie było mowy o ptasiej grypie. Prawdopodobnie ptaki zginęły potrącone przez samochód.
– Wcześniej zdarzało się, że znajdowaliśmy pojedyncze sztuki, ale tym razem było ich więcej, dlatego powiadomiliśmy lekarza weterynarii – mówi Jan Sawczuk, – który zauważył martwe ptaki. – Tyle się teraz słyszy o tej ptasiej grypie. Dlatego lepiej dmuchać na zimne. Trzy martwe ptaki leżały w pobliżu drogi. Mieszkańcy wsi twierdzą, że w promieniu pół kilometra było ich jeszcze więcej. To obudziło ich niepokój. – Rzeczywiście, dostaliśmy taki sygnał i jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy na miejsce, żeby go sprawdzić – mówi Andrzej Puchala, powiatowy lekarz weterynarii we Włodawie. – Przy drodze leżały dwa martwe czyżyki i jedna jemiołuszka. Innych ptaków nie było. Puchala uspokaja, że choć lekarz weterynarii zabrał ptaki nie znaczy to, że mogły być zakażone ptasią grypą. – W tym przypadku możemy mówić raczej o potrąceniu przez samochód. Takie przypadki zdarzają się często. Póki leży śnieg, ptaki nie mają gdzie żerować, dlatego zbierają się przy drodze. Tam łatwiej o pożywienie, ale i o wypadek. Odkąd o ptasiej grypie zrobiło się głośno, nie ma dnia, aby do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii we Włodawie nie dzwonił ktoś z informacją o martwych ptakach. Lekarze sprawdzają każdy sygnał, choć jak dotąd, były to same fałszywe alarmy. – Widok np. martwego gołębia nie powinien niepokoić. Większą ostrożność trzeba wykazać za to w przypadku ptaków drapieżnych, błotnych i wodno-błotnych – mówią fachowcy. (sad)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama