Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Srebrno-brązowe podium

ZAPASY W STYLU WOLNYM • Międzynarodowe Mistrzostwa Polski „Poland Open” Dwóch Polaków wystąpiło w finałach Międzynarodowych Mistrzostwach Polski „Poland Open” w zapasach w stylu wolnym, zakończonych w sobotę w Brzegu Dolnym. Jednak, zarówno Marcin Pawlak (kat. 55 kg), jak i Adam Sobieraj (kat. 66 kg) przegrali swoje pojedynki. Nieoczekiwanie dwukrotnie na najwyższym stopniu podium stawali natomiast Niemcy.
Pawlak, reprezentujący Górnika Łęczna, przegrał z Amerykaninem Mattem Azevedo. – Na pewno wynik Marcina cieszy, ale mogło być jeszcze lepiej – twierdzi Piotr Garbal, szkoleniowiec „zielono- czarnych”. – Niestety, mój zawodnik trochę pogubił się w walce o złoty medal. Dwa krążki, bo brązowy wywalczył Maksymilian Witek, to trochę za skromny dorobek. Mogło być lepiej. Na zawody przyjechał Krystian Brzozowski, ale ponieważ startuje w lidze niemieckiej i przygotowuje się do mistrzostw Europy innym cyklem, więc w ogóle nie wyszedł na matę. Zawiódł Łukasz Wiechna w kat. 74 kg. Najpierw minimalnie w walce o finał uległ Amerykaninowi, a potem, już o trzecie miejsce, mówiąc po chłopsku – dał ciała. Przegrał klamrę, chociaż sam ją zapinał. Wyżej mógł zakończyć „Maks”, ale o wejście do finału, przy prowadzeniu 4:0, przegrał z Rumunem na plecy. W tym starciu nabawił się kontuzji i później, już jedną ręką, wywalczył sobie brązowy medal. Nie powiodło się Damianowi Jakóbczykowi z Kraśnika, który w pierwszym starciu uległ Amerykaninowi. Polacy łącznie zdobyli pięć medali, w tym dwa „wolniacy” z Łęcznej. Mimo to Marek Garmulewicz, jeden ze szkoleniowców kadry, był zadowolony. – To był kontrolny start, najważniejsza impreza to mistrzostwa Europy na przełomie kwietnia i maja. W Brzegu wystartowaliśmy praktycznie z marszu. Teraz część zawodników jedzie na zgrupowanie na Białoruś, część jedzie na turniej do Szwajcarii, część do Grodna. Tak więc będą jeszcze sprawdziany, z zawodów na zawody będzie coraz lepiej. Na ME liczymy na trzy medale, w wagach 74 kg, 84 kg i 96 kg – powiedział dziennikarzom „Garmul”. Mniejszy optymizm prezentuje trener Garbal. – To bardziej realizm – zaznacza. – Moim zdaniem, nie był to najlepszy start „biało-czerwonych”, a wszystkiego nie da się wytłumaczyć etapem przygotowań. Wiele zweryfikują mistrzostwa Starego Kontynentu. Od nas pojadą na nie Krystian Brzozowski i Maksymilian Witek, ale spróbujemy jeszcze przeforsować Marcina Pawlaka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama