Kłusownicy w areszcie
Czy to koniec łagodnego traktowania kłusowników? Wacław Z. i Wiesław G., rolnicy spod Opola Lubelskiego, u których policja znalazła nielegalne strzelby, od kilku dni są w areszcie.
- 07.03.2006 20:09
Gospodarstwa rolników zostały przeszukane przez policję i funkcjonariuszy Państwowej Straży Łowieckiej. Mundurowi wiedzieli, że spokojni na co dzień rolnicy mają broń, która służy im do kłusowania. U Wacława Z. znaleziono strzelbę „samoróbkę” i kilkaset sztuk amunicji. Mężczyzna powiedział na przesłuchaniu, że chciał zorganizować strzelnicę. Wiesław G. miał nie tylko broń palną, ale też kolekcję skór z lisów, a także wnyki.
Prokuratura w Opolu Lubelskim wystąpiła do sądu o aresztowanie obu mężczyzn. Sąd taką decyzję wydał, bo prokurator zarzucił im nielegalne posiadanie broni. Za kłusownictwo do aresztu nie można trafić. (er)
Reklama












Komentarze