Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żeby nie byli bezkarni

Choć szanse na ukaranie lekarzy przyłapanych w pracy po pijanemu są nikłe, prokuratorzy zdecydowali, że będą dalej prowadzić bądź wszczynać przeciwko nim śledztwa. Medykom pozwalają się wywinąć korzystne dla nich opinie biegłych.
Ostatniej szansy chwyciła się prokuratura w Lubartowie, która usiłuje postawić przed sądem Jerzego K., byłego zastępcę ordynatora oddziału chirurgii miejscowego szpitala. W kwietniu ub. roku na jego dyżurze zmarł ponad 80-letni pacjent. Rodzina zmarłego wyczuła od doktora alkohol. Policjanci stwierdzili u lekarza ponad promil. Sprawa trafiła do biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Według nich stan lekarza nie miał wpływu na jego zabiegi lecznicze. W takim przypadku należałoby sprawę umorzyć. – Zdecydowaliśmy się zlecić przeprowadzenie opinii uzupełniającej – mówi Andrzej Kopieniak, prokurator rejonowy w Lubartowie. – Zadamy biegłym dodatkowe pytania. Przypomnijmy, że przed miesiącem śledztwo w podobnej sprawie umorzyła prokuratura w Puławach. Dotyczyło lekarki z pogotowia, która udzielała pomocy pacjentowi mając ponad dwa promile alkoholu. Nic dziwnego, że nie minęło wiele czasu a na pijaństwie w pracy wpadło w Lublinie dwóch lekarzy. W gabinecie w centrum Lublina pacjentów przyjmowała pijana dentystka, która miała blisko 2,7 promila. Policję wezwała jej niedoszła pacjentka. – Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone w kierunku popełnienia przestępstwa bezpośredniego narażenia życia i zdrowia pacjentów – mówi Marta Kowalska, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe. Ta sama prokuratura postawiła zarzuty Waldemarowi F., lekarzowi z pogotowia w Lublinie. W sobotę przyjechał w karetce do wypadku drogowego. Miał 1,6 promila. Prokuratura zabroniła mu wykonywania zawodu. Teraz ustala ilu pacjentom udzielił pomocy po pijanemu. Potem dokumentacja medyczna trafi do biegłych. (d.j.)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama