Przyjeżdża lider
Dziś o godz. 17 siatkarze świdnickiej Avii zmierzą się z liderem I ligi – radomskim Jadarem. Gospodarze chcą zrehabilitować się za środową porażkę 1:3 z młodzieżą SMS I PZPS Spała.
- 10.03.2006 22:05
Po tej nieoczekiwanej porażce Avia spadła z czwartej na piątą pozycję w tabeli. Skorzystał na tym Energetyk Jaworzno (obecnie 4 miejsce), mający cztery punkty przewagi nad świdniczanami, którzy rozegrali o mecz mniej. Jaworzno rozegrało awansem spotkanie ze Spałą. Avia poza dzisiejszą konfrontacją zagra jeszcze z Orłem w Międzyrzeczu
(w środę), a rundę zakończy w sobotę w Świdniku z BBTS. Energetycy wyjadą do Nysy (środa), która wciąż rywalizuje o drugą lokatę, a ligę zakończą z Górnikiem Radlin.
Siatkarze Jadaru przed sezonem uważani byli za pewniaka do awansu
do Polskiej Ligi Siatkówki i prognozy w pełni się sprawdzają. Z dorobkiem 65 punktów przewodzą w I lidze, a ich przewaga nad AZS Nysa wynosi już
7 punktów. Radomianie od poniedziałku są na 10-dniowym obozie w Kozienicach, gdzie przygotowują się już do fazy play-off. Do Świdnika przyjadą prosto ze zgrupowania. W treningach lidera nie uczestniczy pierwszy rozgrywający Łukasz Kruk, który ma kłopoty z mięśniami kręgosłupa. Trener Grzegorz Wagner (syn legendarnego trenera „złotej” reprezentacji Huberta Wagnera) da szansę mniej doświadczonemu Danielowi Górskiemu bądź Cezaremu Żyłkowskiemu. W decydujących momentach może też sam wyjść na parkiet i rozgrywać. W ekipie gości występuje też były przyjmujący Avii Mariusz Wiktorowicz.
– Musimy odzyskać zaufanie naszych kibiców, które zostało nadszarpnięte w meczu z SMS – mówi trener Avii Krzysztof Lemieszek. – Mamy jeszcze szansę na czwarte miejsce i będziemy o nie walczyć. Tym bardziej że zarząd klubu, który przed sezonem postawił taki cel, obiecał graczom gratyfikacje finansowe. Goście na pewno nie muszą dziś wygrać. Oszczędzają siły na play-off.
Reklama













Komentarze