Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Znowu nie zagrają...

Miał rację kierownik łęczyńskiego klubu Andrzej Banaszkiewicz, nie przywiązując wielkiej wagi do powiedzeń i przysłów. W przypadku meczu Górnika z Arką miało być „do trzech razy sztuka”. Ale nic z tego, będzie „do czterech razy sztuka”. Warunki atmosferyczne oraz stan nawierzchni nie pozwoliły, aby piłkarze obu zespołów mogli wybiec jutro na boisko. Po raz kolejny spotkanie z 18. kolejki spróbują rozegrać 4 kwietnia.
Najpierw mecz Górnik – Arka miał się odbyć 4 marca. Później został przesunięty na 14 marca, a w końcu, po raz trzeci, jeszcze o jeden dzień, na najbliższą środę. Jednak zima wciąż straszy, więc trzeba będzie i czwarty raz przymierzyć się do tej konfrontacji. Wtedy „zielono-czarni” powinni być już po trzech spotkaniach. – Niestety, nie mamy na to żadnego wpływu – mówi trener Dariusz Kubicki. – Musimy uzbroić się w cierpliwość do soboty, do godz. 15. Wtedy powinien rozpocząć się nasz mecz z Groclinem Dyskobolią. Mam nadzieję, że pogoda na to pozwoli i nie będzie padał śnieg. Postanowiliśmy przesunąć porę rozpoczęcia m.in. ze względu na kibiców. W ciągu dnia powinno być cieplej, słonecznie, przyjemniej. Do tego czasu będziemy trenowali raz dziennie. Nie planuję przed sobotą żadnego sparingu. Do tych wcześniejszych podchodzę z rezerwą, bo głównym założeniem był kontakt z przeciwnikiem. Po badaniu USG, które nie wykazało niczego niepokojącego, do zajęć wrócił Borce Manevski. Boisko nie nadaje się do bezpiecznej gry, ale piłkarze już nie mogą się doczekać, kiedy zmierzą się z ligowym rywalem, na poważnie. Najbliższym powinien być Groclin, który przegrał dwa ostatnie mecze, z pretendentami do tytułu – Wisłą Kraków i Legią Warszawa. – Dlatego trzeba ostrożnie postępować z wyciąganiem wniosków – uważa Grzegorz Wędzyński. – Stałym przekładaniem meczów jesteśmy już zmęczeni, przede wszystkim psychicznie. Tylko trenujemy, zamiast grać. A przecież temu był podporządkowany długi okres przygotowawczy. Jesteśmy zawiedzeni, ale nie możemy sobie pozwolić z tego powodu na jakieś słabości. Cały czas musimy być czujni i skoncentrowani. Liga jeszcze się nie zaczęła, a do jej zakończenia pozostały... miesiące, w trakcie których trzeba rozegrać trzynaście spotkań. Mały maraton. Oto jego początek: 18.03 – Groclin, 22.03 – Bełchatów, 25.03 – Cracovia, 1.04 – Odra Wodzisław, 4.04 (godz. 18.30) – Arka Gdynia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama