Jest kasa na remont
Piłkarze POM Iskry Piotrowice w dalszym ciągu nie mogą grać na własnym stadionie. Ale pojawiło się światełko w tunelu. Na wczorajszej sesji radni gminy Strzyżewice uchwalili budżet na 2006 rok. Uwzględniono w nim pieniądze na dokończenie modernizacji gminnej bazy sportowej.
- 15.03.2006 19:36
Bramki dla Sygnału: Bielak (1), Pogorzelski (5, 60), Kołodziej (10), M. Grzegorczyk (65), Borkowski (75).
Sygnał: Dąbała (46 Wiśnicki), Siarkowski, Walencik (75 Żydek), Pogorzelski (80 Maruszak), Dąbrowski, Grabias (70 Zając), Załuski (80 Sobczak), Borkowski (80 Waryszak), M. Grzegorczyk (60 Chudziak), Kołodziej (80 Kasprzak), Bielak.
Na stronie internetowej Strzyżewic czytamy: „Gmina może pochwalić się dobrą bazą sportową, trzema stadionami sportowymi w Piotrowicach, Pszczelej Woli, Strzyżewicach”. Tyle że żaden z nich nie spełnia wymogów licencyjnych Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, aby mogli tam grać piłkarze POM Iskry. I dlatego rundę wiosenną rozpoczną od tułaczki po obcych boiskach. Ale wójt gminy jest optymistą. – Tylko pierwsze dwa mecze zagramy w Bychawie (tam POM grał przez całą jesień – przyp. red.) – mówi Jan Andrzej Dąbrowski. – W tym czasie powinniśmy zrobić ogrodzenie i ławki dla zawodników rezerwowych w Piotrowicach.
Wczoraj w gminie odbyła się sesja, na której radni uchwalili budżet. Zabezpieczone zostało w nim 80 tys. złotych na działalność POM Iskry oraz prawie dwukrotnie wyższa kwota na dokończenie prac remontowych na stadionie w Piotrowicach i boisku w Strzyżewicach. – Remont stadionu w Piotrowicach jest tylko częścią projektu renowacji zespołu pałacowo-dworskiego – tłumaczy Dąbrowski. – Mamy na to przyznane środki z funduszy europejskich, musieliśmy tylko zabezpieczyć tzw. wkład własny. Stąd decyzja rady o przyznaniu takich środków. Szkoda byłoby tego nie wykorzystać. W wakacje wszystko powinno być gotowe – obiecuje wójt.
Zadowolony z decyzji radnych jest też wiceprezes POM Iskry. – Już 30 lat mówi się o nowym stadionie, ale dopiero za kadencji obecnych władz gminy jest realna szansa na spełnienie obietnic – cieszy się Marek Wójcik. Wszystko musi potrwać, bo trzeba ogłosić przetargi na wykonanie zadań. Działacze chcą więc zwrócić się do LZPN o tymczasowe dopuszczenie obiektu w Piotrowicach do rozgrywek. Jako argument przedstawią umowy z wykonawcami. Co na to związek? – Jeśli rzeczywiście zrobią ogrodzenie i ławki rezerwowych, to nie będzie problemu – wyjaśnia Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN. – To minimum, które mają wszyscy, więc POM nie może być wyjątkiem. Na inne wymogi, chociażby siedziska dla kibiców, możemy dać im trochę więcej czasu.
A na razie podopieczni trenera Modesta Boguszewskiego muszą korzystać z gościnności innych. Dziś o godz. 15 na sztucznej nawierzchni w Łęcznej zagrają sparing z Lewartem Lubartów.
Reklama













Komentarze