Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielka miłość do piłki

• Twój debiut w ekstraklasie cały czas był przekładany. W sobotę wreszcie się uda? - Z tego, co słyszałem, to tym razem mamy wreszcie zagrać. Widziałem mecz Pucharu Polski Zagłębia Lubin z Koroną Kielce, który odbył się w naprawdę trudnych warunkach. • Masz tremę przed debiutem? - W ogóle nie zaprzątam sobie tym głowy. Gra w piłkę nożną jest moją wielką miłością, bez względu na to, czy to pierwsza, czy też druga liga. Już chyba bardziej myślę o tym, że zadebiutuję w nowym klubie, przed nową publicznością. I chciałbym, aby to był udany początek. • Inauguracja była przesuwana, jednak ze względu na kłopoty zdrowotne aż tak bardzo raczej nie byłeś zmartwiony. - To chyba najgorsza sprawa, zmienić barwy i nabawić się kontuzji. Miałem problemy z \"Achillesem”. Nigdy wcześniej nie miałem żadnego urazu. No, ale na szczęście już jestem w stu procentach zdrowy. • I wszystko wskazuje na to, że wybiegniesz w pierwszym składzie na prawej obronie. Choć Piotrek Bronowicki rzucił ci rękawicę... - To dopiero się okaże, w sobotę o godz. 15, kiedy zacznie się mecz z Groclinem. Każdy chce grać, a miejsc jest tylko jedenaście. • W sparingach pokazałeś, że chętnie atakujesz bramkę rywali. - Lubię grę ofensywną i tego też od bocznych obrońców wymaga trener. Często się podłączam, robiłem to już w Jagiellonii. Mam płuca do biegania. Jednak z Groclinem, na ciężkim podłożu, ważne będzie zagrać na zero z tyłu. • Groźny też jesteś przy stałych fragmentach gry. - Do tej pory piłka szukała mnie w polu karnym i oby tak było dalej. • Przed tobą może zagrać Kamil Oziemczuk albo Tomasz Sokołowski. - Jest mi bez różnicy, z kim wybiegnę na prawej stronie. Z każdym muszę sobie poradzić. Wszyscy otrzymujemy od trenerów założenia i musimy je realizować. • Twoim zdaniem Groclin... może spaść? - Nie wiem, na razie trudno cokolwiek powiedzieć. Nie tylko my nie rozegraliśmy dotąd żadnego meczu i nie wiadomo na co kogo stać. Wszystko wyjdzie w praniu. O innych staram się nie myśleć, skupiam się na Górniku Łęczna i sobie. • Lepiej nie wyciągać wniosków po porażkach Groclinu z Wisłą Kraków i Legią Warszawa? - Dlaczego, trzeba je wyciągać... Sam lubię oglądać rywali, ich taktykę, stałe fragmenty, poruszanie po boisku. Jednak pamiętajmy, że każdy mecz jest inny. • Mecze Górnika były przekładane i teraz trzeba będzie grać często. - A ja to lubię, granie co trzy dni - rozruch i znowu mecz. To wyłącznie kwestia podejścia. Najważniejsze, aby już zainaugurować ligę i szybko zacząć wspinaczkę w górę tabeli.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama