Gorąco w Mińsku
10 tysięcy zwolenników białoruskiej opozycji skandowało wczoraj wieczorem w Mińsku okrzyki „Hańba”, gdy podano, że wybory z 84-procentowym poparciem wygrał dotychczasowy prezydent Aleksander Łukaszenko.
- 19.03.2006 21:59
Na wielkim ekranie transmitowano dziennik telewizyjny, w którym podano wyniki sondaży powyborczych przeprowadzonych przez oficjalne ośrodki badania opinii publicznej. Wynika z nich, że na prezydenta oddało swój głos 84 proc., a na Aleksandra Milinkiewicza – kandydata demokratycznego – nieco ponad 3 proc. Tłum przyjął te doniesienia okrzykami „Hańba, hańba”.
Milinkiewicz i drugi kandydat opozycji Aleksander Kazulin wezwali zwolenników, by po zakończeniu głosowania przyszli na centralny plac Mińska, by tam pokojowo zaprotestować przeciwko „kradzieży głosów”. Władze ostrzegły, że wiec będzie nielegalny. Szef KGB oskarżył opozycję o szykowanie siłowego przejęcia władzy. Oświadczył, że próby zdestabilizowania sytuacji zostaną potraktowane jako terroryzm.
Czytaj też strony 3 i 10
http://www.e-paper.pl/dziennikwschodni
Reklama













Komentarze