Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miedziana narciarka z Kazimierza

Dzisiejszy ciepły dzień przypomniał mi o wielu wycieczkach do Kazimierza Dolnego. Wróciło też wspomnienie Miedzianej Narciarki i nadzieja, że zastanę ją tam, gdy którejś niedzieli wybiorę się z rodziną do tego miasta. Ostatnimi laty w turystycznych miejscowościach widujemy wielu ludzi stojących bez ruchu, a ożywających tylko w geście podziękowania, ale ta Dama była wyjątkowa. Tęsknię za nią. Moja żona też. Zdjęcie zrobiłem 10 lipca 2005 roku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama