Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szydłowski robi uniki

Lubelskiej prokuraturze nie udało się wczoraj postawić zarzutów byłemu senatorowi Krzysztofowi Szydłowskiemu (SdPl), bo nie przyszedł na przesłuchanie. – Stawił się tylko jego pełnomocnik. Oświadczył, że pan Sz. nie otrzymał wezwania na przesłuchanie – mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.
Prokuratura wysłała wezwanie Szydłowskiemu przed tygodniem. Napisała, że będzie przesłuchany w charakterze podejrzanego. Pismo poszło pocztą na prywatny adres. – Czekamy na informację od poczty, co się stało z wezwaniem – dodaje Lepieszko. – Ustalimy nowy termin przesłuchania i ponownie wyślemy wezwanie. Szydłowski o terminie przesłuchania mógł się dowiedzieć już kilka dni temu z lubelskiej prasy. Wczoraj nie udało się nam z nim skontaktować. Wezwanie Szydłowskiego do sądu ma związek z doniesieniem, które złożyła na niego Straż Miejska w Lublinie. Strażnicy twierdzą, że polityk próbował ich przekupić. Przyłapali go na tym, że zaparkował w niedozwolonym miejscu. Założyli blokadę na koło jego samochodu. Według ich relacji, Szydłowski próbował zostawić w notatniku strażnika 50 zł. Rozmowę z b. senatorem nagrali na dyktafon.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama