Dekalog dla burmistrza
Podczas zaplanowanej na dzisiejszy wieczór uroczystości z okazji 350-lecia ślubów króla Jana Kazimierza, Marian Jagusiewicz odczyta akt erekcyjny pod tablice z dekalogiem, które zamierza wmurować w ścianę Sądu Rejonowego i Urzędu Miasta w Biłgoraju. Nie ma na to co prawda zgody, ale obiecuje się o nią żarliwie modlić.
- 31.03.2006 19:50
O działalności Jagusiewicza, szefa KOZB, pisaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy. W maju zeszłego roku dowodzony przez Jagusiewicza KOZB przytwierdził do ścian starostwa tablice z dekalogiem. Starosta Stanisław Schodziński (LPR) tylko tej inicjatywie przyklasnął. Przy tej okazji padła zapowiedź, że 10 przykazań będzie można przeczytać także na ścianie Urzędu Miasta i sądu. Burmistrz, jak i prezes sądu, natychmiast zaprotestowali. Jagusiewicz nie ripostował. Sprawa ucichła na kilka miesięcy.
Okazuje się jednak, że szef KOZB w tym czasie wcale nie zmienił swoich planów. Dziś zrobi pierwszy krok, by je wdrożyć. – Nie odstąpimy od zamiaru wmontowania tablic z dekalogiem. Będziemy się modlić o zmianę stanowiska władz sądu i magistratu. Tablice mają służyć wszystkim, zarówno wiernym, jak i niewierzącym – wyjaśnia Marian Jagusiewicz, który dziś wieczorem w kościele pw. św. Jerzego oficjalnie odczyta akt erekcyjny pod tablice z dekalogiem.
– Komentarz do tego typu zachowań jest chyba zbędny. Prezes nie zmienił swojego stanowiska w tej sprawie – mówi Tadeusz Jodłowski, wiceprezes sądu w Biłgoraju. A to oznacza „nie”.
Zdania nie zmienił także burmistrz miasta. – Jeżeli cokolwiek miałbym montować na budynku urzędu, to chyba tylko kodeks postępowania administracyjnego, żeby petenci wiedzieli, czego i w jakich terminach mogą żądać od urzędników – ucina Janusz Rosłan. – A obłudy pana Jagusiewicz mam już szczerze dość. Warto, żeby sam wreszcie przeczytał dziesięć przykazań. Choćby po to, by przestać zasypywać mnie korespondencją pełną agresji. Robi to od trzech lat. (gam)
Reklama













Komentarze