Reklama
Cyrk przyjechał
Najsłynniejszy i najlepszy był ponoć cyrk w Warszawie na Ordynackiej \"U Staniewskich Braci”, gdzie \"...to zwierzaki dzikie straszyły publikę, to się małpy zagraniczne biły...” i \"...to na takie przedstawienie zasuwało całe miasto...” (H. Kotarski).
- Mirosław Pietraś
- 09.04.2006 16:54
Ale to było dawno i nie wiadomo, czy to prawda. My mamy na lubelskiej Rusałce \"Cyrk Korona”. Szkoda, że nie można znów być dzieckiem. Choćby na czas cyrkowego spektaklu, by wejść w umowność jego formuły, scenografii, numerów, klimatu. Ten czas, ach, ten czas... - leczy, ale i zabija.
Tu, na fotografii, nasz nowy cyrk jest tłem zaledwie do naszego cyrku cosobotniego; warto w refleksyjnym nastroju pochodzić sobie między stoiskami targu zwierzętami przy Rusałce właśnie.
Data dodania:
09.04.2006 16:54
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze