Reklama
Wszystko na jedną szalę
W Zabierzowie dojdzie do meczu na szczycie. Miejscowy Kmita, wicelider III-ligowych rozgrywek, zmierzy się z liderem – Avią, mającą punkt przewagi nad dzisiejszymi rywalami. Zwycięstwo gospodarzy da im przodownictwo w tabeli, wygrana świdniczan ponownie umocni ich na pierwszym miejscu. Remis może być korzystny dla drużyn goniących czołówkę, wśród nich lubelskiego Motoru.
- 19.04.2006 10:12
W zespole Avii nadal brakuje kontuzjowanych Marka Galińskiego i Tomasza Bednaruka. Ten drugi ma wznowić treningi w tym tygodniu. Trener Marek Maciejewski nie wyklucza jednej zmiany w linii pomocy. Być może od pierwszej minuty wystąpi Piotr Bielak, a kadrę, która wyjedzie do Zabierzowa, uzupełni niedawno zgłoszony Bartosz Mazur, ostatnio piłkarz Chełmianki. – Drobne zmiany są konieczne, ponieważ nie gramy tak efektywnie jak jesienią – stwierdził trener Maciejewski. – A w meczu z Kmitą musimy rzucić na jedną szalę wszystkie siły i umiejętności. To nie oznacza, że ślepo zaatakujemy. Zagramy bez żadnego obciążenia.
Kmita nie ukrywa swoich drugoligowych aspiracji. Zimą wzmocniono zespół właśnie z myślą o ewentualnym awansie. Zabierzowianie wiosną jeszcze nie zaznali smaku porażki, wygrywając cztery mecze – z Hutnikiem Kraków (2:1), Tłokami Gorzyce (3:0), Stalą Stalowa Wola (2:0) i ostatnio z AKS Busko Zdrój (2:1). W tej chwili najlepszym snajperem Kmity jest 26-letni Piotr Bagnicki, który we wspomnianych spotkaniach zdobył 5 goli, na 9 całej drużyny. Wiele zależy też od gry doświadczonego obrońcy Grzegorza Kaliciaka.
Reklama













Komentarze