Reklama
Reyer strzela, Hetman wygrywa
Wymęczony przez krakowian Hetman mógł być łatwym kąskiem dla sanoczan. Mógł być, gdyby nie niezawodny Dariusz Reyer. Lewoskrzydłowy z Zamościa strzałem w 17 min zapewnił gospodarzom trzy punkty. Szczęśliwe zwycięstwo swoich pupili mogli w końcu oklaskiwać kibice. Klub otrzymał zgodę na wpuszczenie publiczności na stadion.
- 20.04.2006 09:27
Bramka: Reyer (17 min).
Hetman: Baranowski – Szczyrba (52 Lipiec), Wachowicz, Saramak, Waga (55 Sobczyk) – Kleszcz, Kita (29 Sowa), Iwanicki, Reyer – Narwojsz, Sadowski (78 Hałas)
Stal: Pietrzkiewicz – Okas, Łuczka, Sumara, Łukacz (88 Pańko) – Damian Niemczyk, Kuzicki, Węgrzyn, Kosiba – Badowicz (66 Nikody), Daniel Niemczyk (88 Jęczkowski)
Żółte kartki: Iwanicki (H), Węgrzyn, Okas, Kosiba (S)
Sędziował: Paweł Płoskonka (Tarnów).
Wypoczęci piłkarze Stali chcieli jak najszybciej wykorzystać słabość miejscowych. Przyjezdni byli częstymi gośćmi pod bramką Marka Baranowskiego, jednak zdecydowanie zawodzili.
W 45 min przed szansą na wyrównanie stanął Paweł Kosiba. Mocny strzał sparował dobrze dysponowany Marek Baranowski. – To zwycięstwo znaczy dla mnie więcej niż trzy punkty z Hutnikiem. Trudy tamtego meczu były aż nadto widoczne. Jestem dumny z moich chłopaków. Tym bardziej że w trakcie meczu posypał się skład – mówił po spotkaniu trener Waldemar Wiater. Nadciągnięcia mięśni wykluczyły z gry Przemysława Kitę i Jacka Szczyrbę. Tomasz Sobczyk, któremu odnowiła się stara kontuzja, po wyczerpaniu limitu zmian musiał statystować na boisku.
To już 10 kolejny mecz bez porażki i trzecia z rzędu wygrana Hetmana. O kontynuację pięknej serii będzie jednak niezwykle ciężko. W niedzielę, zamościanie zmierzą się w Zabierzowie z Kmitą. (greg)
Reklama













Komentarze