W żelaznym składzie
Wpoprzednim sezonie pomiędzy tymi zespołami rozstrzygnęła się walka o tytuł mistrza Polski. Teraz SPR ICom Lublin i AZS AWFiS Gdańsk będą rywalizować o wejście do finału. Pierwszy mecz półfinału, w którym gra się do dwóch zwycięstw, zostanie rozegrany jutro o godz. 18.45 w lubelskiej hali MOSiR.
- 21.04.2006 21:48
Obie drużyny nie zmarnowały trzytygodniowej przerwy w rozgrywkach. Szczególnie pieczołowicie przygotowywały się podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego. SPR ICom wyjechał na tygodniowy obóz do Niechorza. Zawodniczki pracowały nad motoryką, a po powrocie znad morza szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z zajęć, jakie wykonały jego podopieczne. Nastrojów nie popsuły nawet urazy Anny Lisowskiej, Beaty Aleksandrowicz, Edyty Malczewskiej czy Ewy Damięckiej, które nie forsowały się mocno w meczach kontrolnych przeciwko Łącznościowcowi Szczecin oraz AZS Politechnice Koszalin. Najpoważniejszego urazu - podkręcenia kostki - doznała Damięcka, ale na szczęście w niedzielnym meczu będzie mogła wystąpić.
Tym samym trener Jankowski będzie mógł wystawić najsilniejszy skład. - Ale nie będę robił eksperymentów. Postawię na żelazny skład, bo na tym etapie gra się o wszystko - informuje Edward Jankowski, który jednak nie wyklucza, że od pierwszych minut da szansę występu Małgorzacie Majerek. - \"Mania” dawno nie grała przeciwko AZS AWFiS i jej postawa będzie dla rywalek największą niewiadomą - dodaje trener SPR ICom. W tym sezonie lublinianki trzykrotnie grały z \"akademiczkami” i ani razu nie przegrały... - Owszem, bilans jest korzystny, lecz nie odegra on żadnej roli. O wszystkim zadecyduje dyspozycja dnia. My, jeśli myślimy o wygranej, musimy powstrzymać rywalki przed kontrami. Aby to zrobić należy zagrać skutecznie w ataku - mówi o recepcie na pokonanie wicemistrzyń kraju trener Jankowski.
Nie jest tajemnicą, że o sile ognia niedzielnych rywalek decydują Daria Bołtromiuk i Karolina Kudłacz. Ta druga po sezonie będzie broniła barw niemieckiego HC Lipsk, który wybrała odrzucając jednocześnie ofertę SPR ICom. Czy w takim razie rozgrywająca reprezentacji Polski, mając pewny angaż w Bundeslidze, w końcówce sezonu może się oszczędzać nie ryzykując kontuzji? - Jest solidną zawodniczką i profesjonalnie podchodzi do gry. Na pewno nie odpuści i będzie walczyła do samego końca - uważa szkoleniowiec lubelskiej drużyny.
Podobnie jak na finałowe spotkanie Pucharu Polski, tak i teraz działacze SPR ICom kibiców zapraszają już wcześniej do hali. O godz. 18 rozpocznie się koncert Kuby Sienkiewicza, znanego z zespołu Elektryczne Gitary.
Reklama













Komentarze