Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wygrały bitwę, nie wojnę

Piłkarki ręczne SPR ICom zrobiły pierwszy krok w kierunku awansu do finału mistrzostw Polski. Wczoraj obrończynie tytuły, po dramatycznej końcówce, pokonały AZS AWFiS Gdańsk 30:29. Kolejne mecze rozegrane zostaną w przyszły weekend na Wybrzeżu. Awans uzyska ta drużyna, która wygra dwa spotkania.
SKŁADY I BRAMKI SPR ICom: Chemicz, Korabava – D. Malczewska 8, Włodek 12, Lisowska 2, Majerek, Kamielina, Puchacz 2, Damięcka 4, Aleksandrowicz 2, Rola, Duran. Kary: 8 min. AWFiS: Sadowska – Stachowska 5, Serwa 2, Bołtromiuk 6, Chudzik 3, Kudłacz 11, Strzałkowska 2, Wilamowska. Kary: 8 min. Sędziowali: Mirosław Baum (Warszawa) i Marek Góralczyk (Świętochłowice). Widzów: 1 tys. Przegraliśmy bitwę, ale nie wojnę. Nie obawiam się, że ta porażka podłamie zespół. Obawy może mieć co najwyżej SPR ICom, bo chyba przekonał się, że gra z mocnym zespołem. Dzisiaj zabrakło nam doświadczenia i rutyny, jednak gra toczy się dalej - mówił po wczorajszym meczu Jerzy Ciepliński, szkoleniowiec AZS AWFiS. I rzeczywiście, przyjezdne były o krok od wygranej, ale zupełnie zawiodły w najważniejszym momencie. W końcówce, którą nasz zespół rozstrzygnął dzięki bardzo dobrej grze w obronie. Jeszcze do 53 min lublinianki przegrywały 25:27, jednak w sukurs przyszły im... rywalki. Źle rozgrywana piłka w ataku czy ślamazarnie wyprowadzane akcje spowodowały, że w szeregi dobrze grających przez większą część meczu gdynianek wkradła się nerwowość. Wykorzystały to mistrzynie Polski, które po fantastycznym finiszu, na pięć minut przed końcową syreną, doszły rywalki i nie oddały już prowadzenia. Doskonałą partię rozegrała Sabina Włodek, która zapisała na swoim koncie aż 12 bramek. - Nie ma sensu kogokolwiek wyróżniać. Wygrał cały zespół. Co trzeba poprawić przed meczami w Gdańsku? Grę w przewadze oraz skuteczność rzutową - przyznała Sabina Włodek. Trener Edward Jankowski \"dorzucił” jeszcze brak ataków z drugiej linii. - Myślałem, że tym elementem gry zaskoczymy rywalki bardziej. Dzisiaj wyglądało to blado. Tym niemniej jestem zadowolony z postawy całego zespołu. Na tym etapie rywalizacji każdy wynik był możliwy - podkreślił szkoleniowiec SPR ICom. Kolejne mecze, bądź mecz rozegrany zostanie już w najbliższy weekend w Gdańsku. - Receptę na pokonanie SPR ICom miałem już w niedzielę, więc nie będę szukał niczego innego - zaznaczył po spotkaniu trener \"akademiczek”. Jak się okazuje, bardziej skuteczny był Edward Jankowski. Jednak patrząc na grę naszego zespołu gołym okiem widać mankamenty. Obok wspomnianych wyżej, dołożyć należy brak gry prawym skrzydłem. Ale cóż, rewanż nie dziś, nie jutro a za parę dni, więc pora do pracy...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama