Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ekstraklasa niemal pewna

Po sobotnim zwycięstwie w wyjazdowym meczu z Łaczpolem Gdynia szczypiornistki TPR Lublin są tylko o krok od życiowego sukcesu - awansu do ekstraklasy. Podopieczne trenera Krzysztofa Krawczyka awansowały na drugie miejsce w tabeli premiowane promocją i wszystko wskazuje na to, że już tylko teoretycznie mogą je stracić.
TPR: Nóżka, Kocka – Cegłowska 10, Kurman, Mizak, Wojdat 5, Woźniak 5, Tkaczyk 5, Sachadyń, Marczuk 7, Krajewska 1 Dla Łączpolu bramki zdobywały: Wasak 9, Zagrodzka 6, Kwiatek 8, Slużycka 3, Piewcewicz 2, Musiał 2. Nikt przed trzema laty nie przypuszczał, że młody i co najważniejsze składający się z lubelskich dziewcząt zespół, już w trzecim sezonie gry w I lidze wywalczy awans. Mimo że na uroczystości powinno się poczekać do zakończenia rozgrywek, to awans może zostać zaklepany w najbliższą sobotę. TPR zagra w Lublinie z jednym z dwójki spadkowiczów MKS Zgierz, a Łączpol pojedzie do Chorzowa na mecz z liderującym Ruchem. Jeżeli nasz zespół wygra, a gdynianki ulegną, nic się już w tabeli nie zmieni. W ostatniej kolejce lublinianki zmierzą się we Wrocławiu z AZS, a Łączpol podejmuje Kusego Kraków. W Gdyni lubelski zespół wystąpił osłabiony brakiem dwóch kontuzjowanych podstawowych zawodniczek - Doroty Szuwarskiej i Małgorzaty Pietrzak. Mecz zaczął się od prowadzenia TPR po bramce Pauliny Tkaczyk. Potem miejscowe do 37 min prowadziły różnicą jednej-dwóch trafień. Pierwszy remis, 19:19, mieliśmy w 38 min, a w 50 min było 26:26. Na prowadzenie 30:29 lublinianki wyszły sześć minut później i nie oddały go już do końca. Mecz zakończyła, podobnie jak się zaczął, celnym rzutem Paulina Tkaczyk. Cały zespół zasłużył na ogromne słowa uznania, jednak nie sposób nie podkreślić tych najlepszych: Tkaczyk, Anny Cegłowskiej, Sylwii Marczuk czy Kasi Wojdat. W cieniu tego nerwowego, ale i ciekawego widowiska toczył się indywidualny pojedynek królowej strzelców ligi Pauliny Wasak (dotychczas 213 goli) i wicekrólowej Anny Cegłowskiej (137 goli). Tym razem było 10:9 dla lublinianki. (af)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama