Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miasto ucieka na wieś

W ciągu ostatnich czterech lat liczba mieszkańców Lublina zmniejszyła się o 3 tys. 331 osób. W tym samym czasie w Chełmie i Zamościu ubyło odpowiednio po 1114 i 1051 obywateli. Za to okolicznym gminom systematycznie przybywa mieszkańców.
Z miasta na wieś przeprowadzają się głównie przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy. Słowem, osoby dobrze sytuowane, które stać na budowę domu. - Wszyscy nowi mieszkańcy to miastowi. Nikt tu się nie buduje, żeby pracować na roli - potwierdza Piotr Majdan, sołtys przylegających do Zamościa Kalinowic. Gdyby nie znaki drogowe, trudno byłoby poznać, że to wioska. Zabudowa przypomina po prostu dzielnicę domów jednorodzinnych. Podobnie wyglądają inne podzamojskie miejscowości. Przykładem jest Mokre, gdzie zaczyna brakować działek budowlanych, za to na gminnej tablicy informacyjnej można przebierać w ogłoszeniach osób chętnych do zakupu gotowego domu. Od roku 2002 liczba mieszkańców gminy Zamość zwiększyła się z 19 tys. 800 do 20 tys. 711. Lokalne władze wspierają tę tendencję. Grunty pod budowę domu można tu kupować bez formalnych ograniczeń. Stawka podatku od budynków mieszkalnych jest zerowa. - Inwestujemy też w oświatę. Dzięki temu warunki socjalne w szkołach mamy czasem lepsze niż w Zamościu, a średnia liczba uczniów w klasie jest dwa razy mniejsza - dodaje Ryszard Gliwiński, wójt Gminy Zamość. Nie inaczej sytuacja wygląda w Lublinie. Z tą różnicą, że skala migracji pomiędzy metropolią a okolicznymi gminami jest dużo większa. Wybór pada głównie na wsie położone w gminach Konopnica i Niemce, gdzie w ciągu ostatnich czterech lat przybyło po kilkuset mieszkańców. Powody się powtarzają. - Cisza, spokój, komfort. Cena też gra rolę. Pod Lublinem można kupić dużo większą i ładniejszą działkę budowlaną niż na terenie miasta. A poza tym dojazd do pracy spod Lublina nie stanowi jeszcze dużej bariery - mówi Teresa Reszko, właścicielka jednego z lubelskich biur nieruchomości. Znaczenie mają też bieżące koszty utrzymania. - Podatki od nieruchomości i ogólne koszty utrzymania w mieście zawsze będą wyższe niż na wsi. Dlatego odpływu mieszkańców miasta na wieś nie da się powstrzymać - uważa Iwonna Stopczyńska, zastępca prezydenta Zamościa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama