Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miejska wyprawka dla Roma

Odmalowane mieszkania, darmowe podręczniki i przybory szkolne, a nawet dopłaty do zimowisk. Taką pomoc Urząd Miasta proponuje Romom z Lublina. Pieniądze na ten cel czekają w Warszawie, rozdziela je rząd, który prowadzi specjalny fundusz wsparcia dla Romów. A to, do kogo trafią złotówki, zależy głównie od lokalnych władz. Samorząd Lublina przygotował już wnioski o pieniądze.
– Liczymy na to, że uda się odnowić mieszkania dwunastu najuboższym romskim rodzinom – mówi Bogdan Szczerba, szef działającego w Lublinie Stowarzyszenia Rom. – Oni nie mają pieniędzy na remonty. Wśród ludzi naszej narodowości bezrobocie sięga prawie 100 procent. Bo nikt nie chce przyjąć do pracy Cygana. Dlatego w tych rodzinach pieniędzy brakuje nie tylko na farbę. Ale także na szkolne podręczniki. – Chcemy kupić około 35 kompletów książek dla wszystkich dzieci, które chcą się uczyć – mówi Grzegorz Jawor, zastępca prezydenta miasta. Ratusz stara się też o fundusze na zakup przyborów szkolnych dla romskich dzieci, a nawet strojów gimnastycznych. – Bo nasza kultura nakazuje dziewczętom noszenie strojów do samej ziemi. Wielu nauczycieli tego nie rozumie. I wpisują do dzienników jedynki – przyznaje Szczerba. To właśnie niezrozumienie odmiennej kultury sprawia, że dla wielu romskich dzieci szkoła jest miejscem udręki. Romowie uczący się w szkołach ponadgimnazjalnych są rzadkością porównywalną z białym krukiem. W sumie w Lublinie żyje ok. 300 osób romskiej narodowości. Cyganie próbują radzić sobie sami. Ostatnio postanowili, że założą profesjonalny zespół muzyczny. – Polegliśmy w urzędzie pracy. Chcieliśmy wziąć pieniądze na rozkręcenie działalności gospodarczej. Ale nie znaleźliśmy żyrantów – mówi Szczerba. Od dawna marzy o otworzeniu restauracji z cygańską kuchnią i muzyką. Ale go na to nie stać. – Szukaliśmy nawet sponsora, który otworzyłby taki lokal. Moglibyśmy tam gotować, podzielilibyśmy się swoją kulturą. Chętnych nie ma. Jakie mamy szanse na pieniądze? – W Polsce żyje około 15 tysięcy Romów. Ministerstwo ma dla nich około 5 milionów złotych. Najbardziej liczymy na dofinansowanie programów edukacyjnych – mówi Jawor. – Gdybyśmy dostali chociaż połowę tej kwoty, byłoby dobrze – wzdycha Szczerba. Od nowego roku szkolnego pracę przy lubelskim Ratuszu rozpocznie też specjalny asystent, który ma pomagać w rozwiązywaniu problemów uczniom narodowości romskiej. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama