Tuż po godzinie 1 w nocy, w poniedziałek, 14 września, bialska policja otrzymała wezwanie z systemu eCall. Pomoc wezwał samochód, który uczestniczył w kolizji. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, zastali audi ze śladami uderzenia w przydrożne drzewo, za którego kierownicą siedział pijany 36-latek w towarzystwie czwórki pasażerów. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Ratownicy do szpitala zabrali jednego z pasażerów, jego obrażenia okazały się niegroźne. Kierowcy również nic poważnego się nie stało.
- Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu. W sytuacji, kiedy osoba po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości świadczenie pieniężne jest nie mniejsze niż 10 tysięcy złotych - przypomina nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej policji.
O konsekwencjach wobec kierującego audi zdecyduje sąd.

Komentarze