Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Klątwa paryskiej ruletki

Kiedyś były tu najpiękniejsze konie wyścigowe właścicieli Kijan, potem ochronka dla dzieci i w końcu podstawówka. Od czternastu lat XIX-wieczny budynek jest własnością prywatną i chyba nie dożyje chwili rozpoczęcia remontu. W pięknym otoczeniu drzew i doliny Wieprza stoi zniszczony budynek szkoły podstawowej. Jego historia sięga końca XIX wieku.
Izabela Korzeniowska, regionalistka: To była stajnia koni wyścigowych Stanisława Sonnenberga, który w 1850 roku wybudował pałac w Kijanach. O samym budynku jest wzmianka z 1899 roku w czasopiśmie \"Jeździec i Myśliwy”. Jak mówią ustne przekazy, Sonnenberg pałac i stajnię przegrał w ruletkę w Paryżu. Przed I wojną światową powstała tu ochronka dla dzieci, która działała do 1953 roku. Wówczas Towarzystwo Dobroczynne przekazało budynek szkole w Kijanach. Miejscowi nazywają ten teren Adamówką. - Był zadbany park i boisko szkolne - wspomina Aleksandra Jarosz z Kijan, która uczyła się w tej szkole. - W sali gimnastycznej co jakiś czas organizowano dla nas projekcje filmów. Uczyliśmy się w małych klasach, po 10-12 osób w każdej. - W salach były piece kaflowe, ale atmosfera była gorąca - śmieje się nauczyciel Piotr Osakowski. - To była szkoła w lesie. Rzadko się zdarza tak piękne otoczenie. Upadek zaczął się w 1992 roku, kiedy gmina przeniosła szkołę do pobliskiej Januszówki. Budynek w Adamówce, który i tak już był w kiepskim stanie, zaczął popadać w coraz większą ruinę. Ludzie z okolicy zaczęli na potęgę wybierać z budynku cegły, zadomowili się tu chuligani, którzy w końcu wszystko podpalili. - Gdyby nie reforma administracyjna i powstanie powiatów to Adamówka by była nasza - wspomina z goryczą Mirosław Krzysiak, wójt gminy Spiczyn. - Ale w 2002 roku powiat sprzedał półhektarową działkę, na której znajduje się szkoła. Byliśmy tym oburzeni, bo gmina wcześniej podjęła uchwałę, że chce ją kupić. Działka z budynkiem i drogą dojazdową poszła za 50 tysięcy zł. Kupił ją Waldemar Czubacki, właściciel firmy remontowo-budowlanej. Planował najpierw otwarcie dyskoteki, a później domu weselnego, w końcu najbardziej realne wydało mu się stworzenie domu opieki społecznej. Ale na odbudowę ruiny przynajmniej do stanu surowego potrzeba 100 tys. zł, a na wykończenie drugie tyle. - Plany są duże, ale w grę wchodzą też duże pieniądze - mówi Waldemar Czubacki, właściciel Adamówki. - Szukam sponsorów albo wspólników. Myślę o pozyskaniu środków z UE, ale ktoś musi mi w tym pomóc. Budynek już nie niszczeje, po pożarze go zabezpieczyłem. W planie zagospodarowania przestrzennego nieruchomość razem z pięcioma hektarami okalającego lasu i 2 hektarami terenu do zalesienia, jest miejscem przeznaczonym na usługi turystyczne i hotelarskie. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama