Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przepraszam, kto teraz nami rządzi

Wojewoda lubelski unieważnił wybór nowego Zarządu Powiatu, czyli uznał, że głosowanie z 26 kwietnia jest nieważne. Radni wzajemnie obarczają się winą za doprowadzenie do sytuacji, która dotyka mieszkańców powiatu. W Blinowie czekają na nową drogę.
Powiat ma jeszcze czas do 4 czerwca na podpisanie umowy z wykonawcą. Inaczej straci unijne dotacje. Na swoje pieniądze nie mogą doczekać się również niepełnosprawni, którzy ze środków PFRON powinni otrzymać pomoc na kupno sprzętu ortopedycznego i na turnusy rehabilitacyjne. Chodzi o wybory nowego Zarządu Powiatu i przewodniczącego Rady Powiatu w czasie sesji, na którą przyszli jedynie radni PSL i kojarzonego z PO klubu Lubię Kraśnik. Radni spotkali się w terminie, o jaki wnioskowali, mimo że wiceprzewodniczący Eligiusz Dobrzański najpierw na 26 kwietnia przystał, a później przesunął termin obrad na 28 kwietnia. Mając większość – wybrali wówczas nowy zarząd, który przez kilka dni urzędował... równocześnie ze starym zarządem. – Według nas, Eligiusz Dobrzański miał prawo sesję przełożyć. To były tylko dwa dni, więc nie zaistniały żadne nadzwyczajne okoliczności, żeby w jego decyzję ingerować, tak jak zrobili to radni, którzy spotkali się 26 kwietnia. W związku z tym wojewoda stwierdził nieważność uchwał podjętych 26 kwietnia – wyjaśnia Piotr Kowalczyk, rzecznik prasowy wojewody. Teraz prawnicy wojewody zbadają legalność uchwał podjętych 28 kwietnia i 8 maja. Wtedy to radni z klubów PSL i Lubię Kraśnik wybrali nowe prezydium rady, dokonali zmian w budżecie i podjęli uchwałę o uruchomieniu środków z PFRON. Jednak uchwały te nie są realizowane. Obydwie strony konfliktu – czyli stary zarząd i unieważniony nowy – czekają na dalsze rozstrzygnięcia. Przy okazji obarczają się winą za zaistniałą sytuację. – Mogli się wybierać i odwoływać, ale ja prosiłem, żeby nie zabierali się za sprawy finansowe. Teraz RIO czeka na opinię wojewody, żeby wypowiedzieć się w sprawie zmian w budżecie. Mamy patową sytuację, bo nikt do tego czasu nic nie może zrobić – uważa Wiesław Marzec (Samoobrona), urzędujący wicestarosta kraśnicki. Tymczasem druga strona konfliktu nie boi się o legalność podjętych uchwał. – Na razie jestem przewodniczącym Rady Powiatu i na wniosek większości radnych zwołałem już kolejną sesję. Chcemy wreszcie unormować sytuację i normalnie pracować – odpowiada Jarosław Czerw (Lubię Kraśnik), od 28 kwietnia nowy przewodniczący rady. Sesja została zwołana na jutro. Radni mają w planie... odwołać stary zarząd, a w jego miejsce wybrać nowy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama