Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kapelusz pełen wiosny

Powodem organizacji szkolnego święta i sympatycznej zabawy może być nawet coś tak prozaicznego jak to, że zakwitł bez. Wiosna zintegrowała przedszkolaki, uczniów, strażaków i wiejskie gospodynie. Najwięcej emocji było w czasie wyboru najpiękniejszego wiosennego nakrycia głowy.
W Pilaszkowicach \"Święto kwitnących bzów” to już tradycja, bo w tym roku zorganizowano je po raz trzeci. Przed szkołą już od rana widać było ogromne poruszenie. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały na swoją kolej, bo występy mogły zacząć dopiero, kiedy w wielkich koszach ustawiono bez. Cały dziedziniec przed szkołą i ogród pełne były zapachów białych i liliowych kwiatków. Oprawę artystyczną wczorajszych uroczystości przygotowały przedszkolaki i uczniowie z podstawówki. Występy rozpoczęli najmłodsi od piosenki o ogrodniczce. Potem przyszła kolej na starsze dzieci i kolorową inscenizację. Z bocianimi nosami i przebrani za drzewa i biedronki - mali artyści budzili wiosnę. Najwięcej emocji wzbudził konkurs na... najbardziej wiosenne nakrycie głowy. Na scenie prezentowało się ponad 30 dzieci w fantazyjnych kapeluszach. Na każdym z kapeluszy aż roiło się od kwiatów. Jury długo nie mogło się zdecydować, który kapeluszowy ogród jest najpiękniejszy. Ostatecznie więc postanowiono przyznać kilka wyróżnień. - Kompozycję robiłem wspólnie z mamą i ciocią - opowiadał Jakub Garstecki, jeden z wyróżnionych uczestników konkursu. - One wybrały rodzaje kwiatów, a ja kolory. A poza tym, musiałem wszystkie ozdoby wpiąć potem w wiklinową ramkę kapelusza. Ale już kokardy nie dałem rady sam zawiązać - zdradza kulisy konstruowania swojego cuda na głowie Jakub. Młodych artystów z Pilaszkowic wspomogli też członkowie młodzieżowej Orkiestry Dętej z Motycza. Swoim graniem porwali do zabawy całą publiczność. Po orkiestrze scenę pod bzowym zagajnikiem opanowały panie z miejscowego zespołu. - Kiedyś w Pilaszkowicach było Koło Gospodyń Wiejskich, potem powstał zespół. A teraz, proszę, jak nam pięknie śpiewają - mówił z dumą o swoich krajankach Lech Kutrzepa. A na koniec wszyscy uczestnicy uroczystości zasiedli do wspólnego stołu w przyszkolnym ogrodzie. - To będzie wesołe święto, bo razem chcemy cieszyć się z wiosny - zapowiadała Jadwiga Miedzianowska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Pilaszkowicach. I tak się stało. Występy artystyczne trwały do późnego popołudnia. Potem jeszcze strażacy ochotnicy z Pilaszkowic zaprezentowali się w pokazach strażackich.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama