Praca ciężka, a historia trudna
180 izraelskich żołnierzy i oficerów porządkowało wczoraj kirkut. Mimo upału kosili chwasty, zbierali odłamki rozbitych macew, wynosili śmiecie. Blisko hektarowy teren
od XIX wieku służył społeczności żydowskiej Kraśnika jako miejsce pochówku.
- 22.06.2006 20:44
W czasie II wojny światowej hitlerowcy dokonywali tu masowych egzekucji. Po wojnie zapomniano o tym terenie. Powoli zarosły go krzaki i drzewa, a porozbijane macewy przez lata rzucano na płytę mogiły zbiorowej.
- Przyjechaliśm, aby odkrywać wspólną historię narodu polskiego i żydowskiego. Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak ginęli nasi bracia podczas
II wojny światowej i dowiedzieć się dlaczego - podkreśla Ben Efraim, pułkownik izraelskiego lotnictwa.
Na terenie kirkutu doszło do niecodziennego spotkania. Z żołnierzami rozmawiała Marianna Powęzka z Kraśnika.
Pani Marianna wraz z mężem podczas wojny uratowali żydowską rodzinę. Za to, w 1993 roku otrzymała medal \"Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. A mieszkający w Izraelu potomkowie uratowanych Żydów stale utrzymują kontakt z panią Marianną i jej córką.
Na prośbę Izraela Weiisa, naczelnego rabina izraelskiego wojska, Marianna Powęzka opowiedziała wczoraj swoją historię. Żołnierze przez kilkadziesiąt minut, w ciszy, słuchali o okrucieństwach wojny. Porządkowanie kirkutu to tylko część programu ich pobytu w Polsce. W środę w Lublinie oglądali obóz na Majdanku, w Kraśniku modlili się w synagodze, a dziś są w Leżajsku.
Reklama













Komentarze