Bezbramkowym remisem zakończyło się towarzyskie spotkanie reprezentacji Niemiec i Polski w Hamburgu, które obie drużyny rozegrały w okrojonych składach personalnych.
Dominik Smagała
13.05.2014 22:51
Do wtorkowego meczu obie ekipy przystępowały bez swoich najważniejszych zawodników. Selekcjonerzy nie mogli w tym pojedynku skorzystać ze wszystkich piłkarzy, gdyż spotkanie rozgrywane było poza oficjalnym terminem FIFA. Taki stan rzeczy wyraźnie wpłynął na poziom rywalizacji.
W pierwszej połowie spotkania rozgrywanego na Imtech Arena w Hamburgu sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Polacy zaliczyli dwa celne strzały – raz głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał debiutujący w kadrze Tiago Cionek, raz z dystansu szczęścia próbował Mateusz Klich.
Bliżej zdobycia gola w pierwszej części byli jednak gospodarze. Po centrze z rzutu rożnego precyzyjny strzał głową oddał Antonio Rüdiger, ale w tej sytuacji dobrze ustawiony na linii bramkowej Sławomir Peszko wybił piłkę zmierzającą do siatki biało-czerwonych.
W drugiej połowie nadal brakowało składnych ofensywnych akcji z obu stron. Podopieczni trenera Adama Nawałki czekali na okazje do kontrataków, ale jeżeli już takie się pojawiały, to biało-czerwonym brakowało dokładności.
Niemcy potrafili utrzymywać się przy piłce, lecz i oni nie byli w stanie skutecznie zaatakować. Piłkarze Joachima Loewa ponownie największe zagrożenie pod bramką Artura Boruca stworzyli po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Strzał z bliskiej odległości oddał Andre Hahn, jednak po raz kolejny golkipera Polaków uratował kolega z zespołu. Tym razem piłkę lecącą do bramki na rzut rożny wybił Maciej Rybus.
Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Po 90 minutach wyrównanej, ale niezbyt porywającej rywalizacji, piłkarzy obu zespołów pożegnały gwizdy kibiców, którzy w liczbie ponad 37 tysięcy oglądali to spotkanie z trybun hamburskiej Imtech Areny.
Kolejnym spotkaniem reprezentacji Polski będzie towarzyska potyczka z Litwą. Ten mecz biało-czerwoni rozegrają 6 czerwca w Gdańsku.
Komentarze