75 procent uczniów w Polsce deklaruje, że doświadczyło hejtu w mediach społecznościowych. Ponad 80 procent młodych ludzi przyznaje, że zetknęło się z tym zjawiskiem lub obserwowało je w swoim otoczeniu. Cyberprzemoc dotyka już co szóstego nastolatka w Europie.
Choć Internet stworzył młodym ludziom ogromne możliwości komunikacji, rozwoju i zdobywania wiedzy, stał się również przestrzenią, w której wyjątkowo łatwo krzywdzić innych. Problem jest tym bardziej niebezpieczny, że często pozostaje niewidoczny dla dorosłych.
– Dzisiaj każda klasa ma swoją grupę, do której my, dorośli, nie mamy dostępu. To, co dzieje się na tych grupach, później często widzimy już tylko w postaci niepokojących zachowań, wycofania czy kryzysów emocjonalnych dzieci – mówiła podczas spotkania poświęconego problemowi hejtu Kinga Ostrowska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 20 w Lublinie. To właśnie uczniowie tej placówki wygrali konkurs na rolę internetową poświęconą temu zjawisku.
Hejt nie jest tylko problemem wirtualnym
Choć często kojarzony jest z mediami społecznościowymi, eksperci podkreślają, że hejt nie jest tylko problemem świata wirtualnego.
Krzywdzące komentarze, ośmieszanie, wykluczanie z grupy, ignorowanie, rozpowszechnianie plotek czy publiczne poniżanie – wszystkie te zachowania mają wspólny mianownik. Powodują cierpienie osoby, która staje się ich celem.
– Z danych, które posiadamy, wynika, że młodzi ludzie bardzo źle radzą sobie zarówno z hejtem bezpośrednim, jak i z tym, który pojawia się w cyberprzestrzeni. Dlatego tak ważne jest nie tylko przeciwdziałanie takim zachowaniom, ale również uczenie dzieci i dorosłych, jak na nie reagować – podkreślała Anna Augustyniak, zastępca prezydenta Lublina.
Jak zaznaczała, właśnie temu służy realizowany z Budżetu Obywatelskiego projekt „Hejt - Reaguj! Nie bądź obojętny! Dołącz!”, który obejmuje współpracę z placówkami oświatowymi, warsztaty, szkolenia oraz działania edukacyjne skierowane do dzieci, rodziców i nauczycieli.
Coraz bardziej niepokojące zjawiska
Specjaliści pracujący na co dzień z dziećmi zwracają uwagę, że formy przemocy stają się coraz bardziej wyrafinowane.
– Coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, w których dzieci przerabiają zdjęcia swoich rówieśników i publikują je w Internecie. Zdarza się również, że wystawiają inne osoby „na sprzedaż” w serwisach ogłoszeniowych. Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje mogą powodować takie działania – mówi Agnieszka Zielińska-Bucior, dyrektor Centrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie.
Konsekwencje dotyczą nie tylko sfery psychicznej. Wiele takich zachowań może prowadzić również do odpowiedzialności prawnej.
Jednocześnie osoby dopuszczające się przemocy często funkcjonują w przekonaniu, że Internet gwarantuje im anonimowość.
– To jedno z największych złudzeń współczesnego świata. W sieci nie jesteśmy anonimowi. Osoby publikujące obraźliwe treści czy przerabiające zdjęcia innych ludzi bardzo często nie zdają sobie sprawy, że ich działania można łatwo zidentyfikować – podkreśla dyrektor Centrum.
Dlaczego dzieci stają się okrutne?
To pytanie powraca niemal przy każdej dyskusji o przemocy rówieśniczej.
Zdaniem psychologów odpowiedź nie jest prosta. Problem ma wiele źródeł – od zmian społecznych po sposób funkcjonowania współczesnego świata.
– Żyjemy w czasach nieustannych kryzysów. Dzieci każdego dnia słyszą o wojnach, katastrofach, zagrożeniach. Doświadczają tego nie tylko bezpośrednio poprzez media, ale również obserwując emocje swoich rodziców. To wszystko buduje lęk i napięcie – wyjaśnia Agnieszka Zielińska-Bucior.
Drugim istotnym czynnikiem są relacje międzyludzkie, które stają się coraz bardziej powierzchowne.
Smartfony, komunikatory i media społecznościowe sprawiają, że młodzi ludzie są ze sobą w kontakcie niemal bez przerwy, ale jednocześnie coraz rzadziej rozmawiają twarzą w twarz. Brakuje empatii, umiejętności odczytywania emocji i budowania głębszych więzi.
– Dzieci uczą się przez obserwację dorosłych. Jeżeli sami spędzamy większość czasu w Internecie, trudno oczekiwać, że młodzi ludzie będą funkcjonowali inaczej. Odbudowa relacji społecznych jest dziś jednym z najważniejszych elementów profilaktyki – podkreślają specjaliści.
Samotność – sprzymierzeniec hejtu
Wielu ekspertów zwraca uwagę, że skutki pandemii COVID-19 nadal są widoczne w psychice młodych ludzi.
– Wiele osób zamknęło się w sobie. Choć pandemia minęła, samotność pozostała. Musimy nauczyć się na nowo budować relacje, rozmawiać ze sobą i być dla siebie nawzajem wsparciem – mówi Lidia Kachaj-Karpińska, pomysłodawczyni projektu realizowanego w ramach Budżetu Obywatelskiego.
To właśnie dlatego kolejna edycja programu ma jeszcze mocniej koncentrować się na budowaniu relacji społecznych i przeciwdziałaniu wykluczeniu.
Jednym z największych wyzwań jest to, że dzieci rzadko mówią wprost o swoich problemach.
Ofiara hejtu często nie przychodzi do rodzica czy nauczyciela i nie mówi: „jestem prześladowana”. Znacznie częściej wysyła subtelne sygnały.
Nagle staje się wycofana. Przestaje spotykać się z kolegami. Nie chce chodzić do szkoły. Traci zainteresowanie ulubionymi aktywnościami. Coraz częściej zamyka się w swoim pokoju.
Niepokojącym sygnałem może być także wykluczenie z grup rówieśniczych – zarówno tych realnych, jak i internetowych.
– Hejt to nie tylko obraźliwe komentarze, ale również odrzucanie, ignorowanie, wyśmiewanie i wykluczanie młodego człowieka z grupy – podkreślają pedagodzy uczestniczący w projekcie.
Lublin walczy z mową nienawiści
Organizatorzy kampanii zgodnie podkreślają, że najgroźniejszym sprzymierzeńcem hejtu jest bierność.
Dlatego hasło projektu nie brzmi przypadkowo: „Hejt – reaguj. Nie bądź obojętny”. Reagować powinny dzieci, które są świadkami przemocy, nauczyciele i rodzice.
W Lublinie specjaliści i uczniowie podsumowali pierwszy etap kampanii społecznej. Kampania informacyjna „Hejt - Reaguj! Nie bądź obojętny! Dołącz!” jest skierowana do młodych mieszkanek i mieszkańców Lublina.. To element projektu „Nie jesteś sam! Pierwsza pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży”, który realizowany jest w 9 lubelskich szkołach. W ramach prowadzonych do tej pory działań odbyły się m.in. szkolenia dla kadry pedagogicznej, poruszające tematykę przeciwdziałania przemocy, wdrażania procedury „Niebieskie Karty” oraz Standardów Ochrony Małoletnich, a także zajęcia z dziećmi i młodzieżą, które miały na celu przypomnienie, że każdy może i powinien reagować na przemoc i hejt oraz że z problemami nie trzeba mierzyć się w samotności i warto zgłosić się po pomoc. Aby zaangażować uczennice i uczniów w działania przeciwko przemocy internetowej, przeprowadzono także konkurs na społeczną rolkę profilaktyczną poświęconą przeciwdziałaniu hejtowi i cyberprzemocy. Główną nagrodę w konkursie zdobyła Szkoła Podstawowa nr 20, która była gospodarzem poniedziałkowego wydarzenia.
– Uczyliśmy się bardzo dużo o hejcie, o tym, jak mu zapobiegać. Wzięliśmy też udział w konkursie i przygotowaliśmy filmik. Mnie hejt osobiście nie dotyka, ale wiem, że dużo osób z naszej szkoły niestety się z nim spotyka. Nie ma reguły, według mnie każdy może być ofiarą – mówi Ksenia Mryczko, uczennica klasy 5 w SP nr 20.
Działania podejmowane w ramach projektu wpisują się w kampanię społeczną Miasta #LublinNieHejtuje, której celem jest walka z hejtem i agresją słowną, a także promowanie empatii i dialogu oraz budowanie kultury szacunku między wszystkimi pokoleniami mieszkanek i mieszkańców Lublina.

Komentarze