Reklama
Dobra szkoła dyrektora
Juniorzy starsi Tomasovii okazali się bezkonkurencyjni w swojej kategorii wiekowej w województwie lubelskim. I już jutro w Ostrowcu Świętokrzyskim, w finałach mistrzostw Polski w swojej kategorii wiekowej, sprawdzą się na tle rówieśników z innych regionów Polski. W Tomaszowie liczą na miejsce na podium. I mają ku temu powody.
- 03.07.2006 20:43
Stanisław Pryciuk wpaja młodym zawodnikom profesjonalne podejście do sportu. – Z młodymi piłkarzami nie było żadnych problemów wychowawczych. To prawdziwa drużyna, na boisku i poza nim. Chciałbym, żeby odnaleźli się w dorosłej piłce. Wiedzą, że muszą walczyć dalej, czasami rozepchnąć się nawet łokciami – mówi Stanisław Pryciuk, opiekun juniorów starszych Tomasovii i dyrektor klubu. Jak wychowuje się taką młodzież? – Trzeba być wymagającym, ale jednocześnie dawać im oparcie. Zażartuję, że stosowałem prawo kija i marchewki – mówi szkoleniowiec. Złoci chłopcy Tomasovii wkrótce zakończą wiek juniora. W drodze do dorosłej piłki na pewno przydadzą im się cenzurki.
Kto wywalczył awans do najlepszej czwórki w kraju? Swoją żelazną jedenastkę charakteryzuje trener Stanisław Pryciuk: Najczęściej między słupkami stawał Łukasz Wawrzusiszyn (pseudonim Tumsi). – Solidny na treningu i w meczu. Profesjonalista w każdym elemencie bramkarskiego fachu. Na Tumsiego mocno naciskają Piotr Wójtowicz (Kitka) i Daniel Groździel (Smirnof). Zdrowa konkurencja wychodzi im na dobre. Bardzo dobrze prezentowała się formacja defensywna. Na prawej obronie szalał Marcin Kordas (Kordi). Bardzo dobry w defensywie, świetnie włączający się do akcji ofensywnych. Jego atuty powiększa doskonała gra głową. Zaporą nie do przejścia często okazywał się Piotr Joniec (Ropa). Wszystko dzięki jego sile i skoczności, potrafi ustawić się na boisku. Wraz z Rafałem Myszkowskim (Myszką) tworzył parę stoperów. Świetnie się uzupełniali, bo Myszka jest bardzo szybki, a do tego potrafi przewidywać zagrania przeciwnika i świetnie asekuruje. Mateusz Bojarczyk, boidkowe pseudo Jajo. Nic bardziej mylącego. Trudno go stłuc. Modelowa wytrzymałość, do tego król asyst. Łukasz Chwała (Koza), defensywny pomocnik bardzo skuteczny w odbiorze piłki. Dobrze gra głową i podłącza się do akcji ofensywnych. Tomasz Ciećko (Tukan) czaruje techniką i swoją uniwersalnością, grał już chyba na każdej pozycji, a zdołał jeszcze strzelić 24 bramki. Michał Mazurek (Ogór), szybkość i gra w powietrzu to jego znaki firmowe. Norbert Raczkiewicz (Globi), kapitan i przywódca drużyny. Wicekról strzelców z 25 bramkami. Dobrze drybluje i rozprowadza piłkę. Przemek Wawryca (Bąbel) to nasze żądło. Potrafi stworzyć sobie sytuację bramkową i ją wykorzystać. 34 bramki w rozgrywkach. Piotr Gozdek (Pepe) dysponuje doskonałymi warunkami fizycznymi. Jest silny, a przy tym szybki. Pozostali to: joker w talii – Piotr Zajączkowski (Pierun), gdy pojawia się na boisku robi się ciekawie. Dobry technik Marcin Szuraj (Rumun). Damian Rój (Żelek) doskonale wie, co ma grać, ale nie zawsze mu wychodzi. Karol Wagner (Perełka), nigdy nie odkłada nogi, niesamowicie ambitny. Sebastian Głaz (Kogut) reprezentant województwa lubelskiego, dobry technik.
Reklama













Komentarze