Trzeba jednak zaznaczyć, że o triumf w Łęcznej nie było łatwo. Młodzi podopieczni Rafała Kabasy od początku narzucili swoim rywalom wysokie tempo. Do objęcia prowadzenia brakowało im dosłownie kilku centymetrów, bo piłka po strzale Michała Litwy odbiła się od poprzeczki.
Goście przeczekali napór przeciwnika i po kwadransie zaczęli przejmować inicjatywę. A już pierwszy wypad w pole karne zakończył się dla nich sukcesem. W 22 min faulowany przez Szymona Osieckiego w polu karnym był Damian Kuciński. Prowadzący zawody Robert Brzozowski nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny natomiast skutecznie egzekwował Tomasz Brzyski. Gospodarze nie zdążyli się otrząsnąć po stracie bramki, a za chwilę musieli ponownie wyciągać piłkę z własnej siatki. Centra z rzutu rożnego Brzyskiego wylądowała na głowie Kamila Oziemczuka. Były gwiazdor Górnika oraz Motoru Lublin przymierzył bardzo mocno, ale Szymon Puchalski zdołał sparować to uderzenie. Przy dobitce Kacpra Rozmusa młody golkiper był już bez szans.
Po zmianie stron Górnik próbował odrabiać straty, chociaż robił to dość niepewnie. W końcu jednak w 57 min nastąpił przechwyt piłki, a Błażej Eminowicz idealnie obsłużył podaniem Patryka Malamisa, który zdobył gola kontaktowego. Malamis ma ostatnio znakomity czas, bo przypomnijmy, że w weekend trafił dwa razy do siatki w rywalizacji ze Stalą Poniatowa.
– Na poziom „okręgówki” jest to bardzo dobry piłkarz. Bierze na siebie grę i jest skuteczny – charakteryzuje swojego podopiecznego Rafał Kabasa.
Gol Malamisa jeszcze mocniej pobudził gospodarzy, ale nie zdołali oni doprowadzić do remisy. Dobrą okazję miał chociażby Litwa, ale huknął wysoko nad poprzeczką. Mecz zamknął Oziemczuk, który w 75 min wykorzystał dobre podanie od Jakuba Konca.
– Byliśmy w pozytywnych nastrojach przed tym spotkaniem. W nie wprawił nas mecz ze Stalą Poniatowa. Cisowianka to kolejny bardzo dobry jakościowo zespół w tej lidze. Zdajemy sobie sprawę, że nie mamy już szans na promocję do IV ligi, więc traktujemy końcówkę sezonu jako możliwość nauki dla tych młodych piłkarzy. Gramy w dużej mierze chłopcami z rocznika 2008, więc każdy mecz jest dla nich okazją do nauki – mówi Rafał Kabasa.
Górnik II Łęczna – KS Cisowianka Drzewce 1:3 (0:2)
Bramki: Malamis (57) – Brzyski (23), Rozmus (27), Oziemczuk (75)
Górnik II: Puchalski – Wasilewski (80 Kozar), Osiecki, Kornacki (46 Kornacki), Kałużny (70 Seweryn), Eminowicz, Dąber (85 Choina), Litwa, Malamis, Kalinowski (46 Maziarka), Denka (55 Samonek).
Cisowianka: Saracen – Brzyski, Rozmus, Baran, Szady, Pięta (65 Żuchniarz), Nowakowicz (84 Rukasz), Konc, Kuciński (86 Kozak), Koza (60 Drozd), Oziemczuk (89 Sz. Żak)














Komentarze