Skroili kompromis
Wczoraj szwaczki z zamojskiej Delii SA wróciły do pracy. To efekt porozumienia zawartego między związkowcami, a Andrzejem Kwiatkowskim, prezesem spółki. – Kompromis był najlepszym rozwiązaniem – zapewnia Andrzej Magdziak, szef zakładowej „Solidarności”. – Nie było innego wyjścia.
- 04.07.2006 17:27
Przypomnijmy, że zamojskie krawcowe nie mogły się doczekać poborów za kwiecień, maj i czerwiec, więc od tygodnia strajkowały. W poniedziałek dowiedziały się, że cała załoga jest na przymusowych urlopach. Ludzie cały dzień koczowali
pod firmą. Związkowcy próbowali dostać się do zamkniętego w budynku prezesa. Zaalarmowali m.in. posła Sławomira Zawiślaka. Udało się doprowadzić
do rozmów. Efektem jest porozumienie. – Do 10 lipca pieniądze za kwiecień mają znaleźć się na kontach pracowników – wyjaśnia Magdziak. – Poniedziałek zostanie zaliczony wszystkim jako płatny urlop wypoczynkowy. Nie będzie też dyscyplinarnych zwolnień osób strajkujących.
Nie wszystkim się to spodobało. Kilkanaście pracownic Delii zwolniło się wczoraj z pracy. – Na piątek zaplanowano walne zgromadzenie spółki. Mają głosować wniosek o likwidację Delii SA – mówi jedna ze szwaczek. – Zarząd chce, abyśmy do tego czasu jeszcze popracowały za darmo. Potem zwiną interes. Nie tak miało być. Do maszyn mieliśmy wrócić, gdy dostaniemy pieniądze na nasze konta. Związkowcy dali się omamić.
Reklama
Komentarze