Pierwsza czwórka odjechała
W zaległym meczu dwunastej rundy drużynowych mistrzostw I ligi lubelskie TŻ Sipma nie sprostało w Gnieźnie tamtejszemu Startowi i przegrało 35:55. Dwudziestopunktowe zwycięstwo zapewniło gospodarzom niedzielnego pojedynku dwa punkty meczowe oraz punkt bonusowy za lepszy bilans spotkań bezpośrednich. Żużlowcy z Gniezna mogą być też pewni udziału ich drużyny w pierwszej czwórce fazy play off.
- 10.07.2006 10:38
Start: Łukasz Jankowski 7 (d,2,1,2,2), Dawid Cieślewicz 14 (3,3,2,3,3), Magnus Zetterstroem 9 (2,3,1,d,3), Krzysztof Pecyna 6 (1,2,0,3,), Stefan Andersson 3 (1,2,u,-), Adrian Gomólski 13 (2,3,3,3,2), Mirosław Jabłoński 3 (3,0,), Dariusz Staniszewski (ns).
TŻ Sipma: Grzegorz Knapp 7 (2,1,2,0,2,0), Maciej Michaluk (ns), Bohumil Brhel 7 (3,1,1,0,1,1), brak zawodnika, Jacek Rempała 12 (3,1,3,2,2,1), Rafał Klimek 0 (t,0,-,-), Andreas Messing 7 (1,2,0,3,1,0), Daniel Jeleniewski 2 (1,d,0,1,).
Sędziował: Jerzy Najwer (Gliwice)
Najlepszy czas dnia - 66.18 uzyskał w II wyścigu Dawid Cieślewicz. Widzów: 1500
Szanse lublinian na pierwszą czwórkę są bliskie zeru ponieważ musieliby oni triumfować w pozostałych meczach: z Grudziądzem u siebie i na wyjeździe w Krośnie. Ponadto TŻ Sipma musiałoby odrobić straty z pierwszych spotkań z tymi zespołami. Nawet gdyby ta sztuka lubelskim zawodnikom udała się, to musieliby liczyć na to, że Stal Gorzów nie zdobędzie już ani jednego punktu, co jest mało realne.
Do wczorajszego spotkania lublinianie przystąpili bez kontuzjowanych: Adama Shieldsa i Lubosa Tomicka. W ekipie gospodarzy zabrakło Jespera Jensena a Stefan Andersson w swoim trzecim starcie zaliczył upadek, który wyeliminował go z dalszej jazdy w meczu. Wydawało się, że szanse będą wyrównane. Niestety, żużlowcy Sipmy, którzy w piątkowym spotkaniu z Intarem rozbudzili apetyty kibiców na korzystny rezultat w najstarszej stolicy Polski, tym razem zawiedli. Tylko Jacek Rempała próbował nawiązywać walkę z rywalami. Jednak osamotniony w boju, niewiele mógł wskórać.
Gnieźnianie byli w niedzielę zespołem lepszym i zasłużyli na udział w górnej czwórce play-off. Lublinianom, mimo szumnych zapowiedzi kierownictwa klubu, na zakończenie sezonu pozostanie tylko walka o utrzymanie w lidze.
I – Jabłoński (66.77), Gomólski, Messing, Klimek (t) (5:1)
II – Cieślewicz (66.18), Knapp, Jeleniewski, Jankowski (d) (3:3 – 8:4)
III – Brhel (66.70), Zetterstroem, Pecyna, Jeleniewski (d) (3:3 – 11:7)
IV – Rempała (67.13), Messing, Andersson, Jabłoński (1:5 – 12:12)
V – Zetterstroem (67.70), Pecyna, Knapp, Jeleniewski (5:1 – 17:13)
VI – Gomólski (67.30), Andersson, Brhel, Messing (5:1 – 22:14)
VII – Cieślewicz (67.58), Jankowski, Rempała, Klimek (5:1 – 27:15)
VIII – Gomólski (6718), Knapp, Brhel, Andersson (u/w) (3:3 – 30:18)
IX – Rempała (67.72), Cieślewicz, Jankowski, Brhel (3:3 – 33:21)
X – Messing (66.92), Rempała, Zetterstroem, Pecyna (1:5 – 34:26)
XI – Gomólski (67.42), Jankowski, Brhel, Knapp (5:1 – 39:27)
XII – Pecyna (67.31), Knapp, Messing, Zetterstroem (d) (3:3 – 42:30)
XIII – Cieślewicz (67.38), Rempała, Jeleniewski, Jabłoński (3:3 – 45:33)
XIV – Zetterstroem (66.86), Jankowski, Brhel, Messing (5:1 – 50:34)
XV – Cieślewicz (67.65), Gomólski, Rempała, Knapp (d) (5:1 – 55:35)
Reklama













Komentarze