Reklama
Biłgorajscy radni niby zadecydowali, że na wysypisko w pobliskim Korczowie nie wolno indywidualnie wywozić żadnych nieczystości, ale dopuścili wyjątki. I w tym problem.
Regulamin utrzymania czystości zobowiązał biłgorajan do zawierania umów na wywóz nieczystości z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej. Dowodem wywiązania się z tej powinności miał być kwitek zapłaty za usługę. Ale w uchwale zapisano również, że we własnym zakresie można wywozić do Korczowa suche liście oraz śmieci wielkogabarytowe i elektroniczne. O uchylenie właśnie tego zapisu wystąpił Andrzej Lubczyk, szef zamojskiej delegatury LUW.
– Uchwała potrzebuje natychmiastowej poprawki – uznał na ostatniej sesji Mirosław Tujak, wiceprzewodniczący RM Biłgoraj. – A ja takiej konieczności nie widzę – odparł przewodniczący Zbigniew Kita i nie wprowadził tego punktu do porządku obrad. – Skutek będzie taki sam, jeśli wojewoda uchyli zapisy uchwały w ramach nadzoru prawnego.
A zanim to nastąpi, biłgorajanie mają sporo czasu na pozbycie się niewygodnych śmieci. (zsaw)
Data dodania:
09.07.2006 17:34
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze