Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Za mało kawy w kawie

Czysto, ale nie wszędzie zdrowo. Tak według kontrolerów inspekcji handlowej wygląda sytuacja w przygranicznych sklepach i barach. Inspektorzy skontrolowali 14 takich placówek w pobliżu przejść granicznych w Sławatyczach, Terespolu, Koroszczynie, Dorohusku, Zosinie i Hrebennem. Wiele do życzenia pozostawia jakość oferowanych towarów. Szczególnie niekorzystnie pod tym względem wypadł sklep w Zosinie. Inspektorzy znaleźli tam produkty, których termin przydatności do spożycia minął dwa, a nawet trzy lata temu. Najbardziej rażące przykłady to krupnik w proszku, który przeterminował się w październiku 2003 roku i bulion grzybowy w kostkach, którego termin przydatności do spożycia minął w grudniu tego samego roku. Wiele do życzenia pozostawiała także jakość mrożonych flaków wołowych, których termin ważności minął rok temu. Przeterminowane towary, choć nie w takiej ilości, jak w Zosinie, odkryto także w sklepie w Lubyczy Królewskiej i barze w Berdyszczach. Zastrzeżenia inspektorów wzbudziła także „mała czarna”, kupiona w zajeździe w Hrebennem. Okazało się, że w naparze jest za mało kawy. Podczas kontroli wyszło także na jaw, że czterech pracowników barów nie miało aktualnych książeczek zdrowia. Inspektorzy nakazali właścicielom usunięcie nieprawidłowości. Winnych ukarano mandatami. (sad)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama