Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dorożkarzom nie jest do śmiechu

Zamojscy dorożkarze narzekają na brak klientów. Tadeusz Sołoducha z Jarosławca przedwczoraj przez cały dzień zarobił 20 zł., a wczoraj do południa nie przewiózł nikogo. - Starówka jest rozkopana, na Rynek Wielki nie można wjechać, to i klientów nie ma - mówi. Sołoducha ma dwa bardzo ładne zadbane koniki oraz stylową dorożkę. Turystów wozi po Zamościu od 2000 r. Za kurs po parku Miejskim trzeba zapłacić 20 zł, a wokół Starego Miasta 40 zł. - Prace remontowe potrwają do końca października - żali się. - Od początku maja zarobiłem tylko 140 zł. W ub.r. były takie dni, że wyciągałem 1 tys. zł i więcej. Stoję tak sobie z końmi w upale i zastanawiam się, po co mi taki interes. (bn)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama