Niech szpital zapłaci
700 tys. zł odszkodowania i dwa tysiące comiesięcznej renty domaga się Jadwiga B. od szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Po przeprowadzonej tam operacji kręgosłupa jeździ na wózku inwalidzkim.
Zabieg wykonał neurochirurg Edward M., który został oskarżony o nieprawidłowe przeprowadzenie operacji. Proces toczy się przed Sądem Rejonowym w Lublinie.
Jadwiga B. trafiła do szpitala latem 2003 roku. Bolał ją kręgosłup. Edward M. powiedział, że może pomóc jej tylko operacja. Za przyjęcie do szpitala – jak twierdzi rodzina kobiety – wziął łapówkę.
- 12.07.2006 21:21
Po przebudzeniu po zabiegu przerażona kobieta stwierdziła, że nie ma czucia od pasa w dół. Rodzina dopytywała się doktora M., co się stało. – Ale odnosiliśmy wrażenie, że nas unika – mówiła pani Jadwiga na procesie karnym doktora. Jej stan się nie poprawił również po drugim zabiegu. Szpital wypisał ją do domu.
Edward M. na swym procesie nie przyznał się do winy. Twierdził, że operację przeprowadził z najwyższą starannością, a źródłem powikłań jest inny segment rdzenia kręgowego, niż ten, który operował.
(er)
Reklama

Komentarze