Dziś o godz. 18 na torze przy
Al. Zygmuntowskich lubelskie
TŻ Sipma zmierzy się z ekipą GTŻ Grudziądz w trzynastej rundzie rozgrywek o mistrzostwo I ligi. Rywale lublinian są bez szans na wywalczenie awansu do czołowej czwórki. Cień szansy mają jeszcze zawodnicy Sipmy, którzy, aby awansować, muszą odrobić straty z pierwszego spotkania z GTŻ, przegranego 36:54 oraz pokonać na wyjeździe KSŻ Krosno.
Nawet gdyby ta sztuka udała się zawodnikom startującym z koziołkiem na plastronie, to muszą jeszcze liczyć, że Stal Gorzów poniesie porażki: na wyjeździe w Ostrowie i u siebie z Gnieznem. Niestety, jest to mało prawdopodobne.
W awizowanym składzie nadesłanym przez GTŻ nie ma ani jednego zawodnika z zagranicy. Przed lubelską publicznością na pewno zaprezentują się: doświadczony Jacek Krzyżaniak oraz inny były ekstraligowiec - Tomasz Bajerski, który kolejny rok nie może odnaleźć wysokiej formy sprzed kilku sezonów, kiedy to z powodzeniem walczył na międzynarodowych arenach. Do Lublina zawita też wychowanek Motoru - Paweł Staszek. Początek tegorocznych rozgrywek nie był udany dla tego sympatycznego zawodnika, jednak z meczu na mecz jego dyspozycja wzrasta i pewnością w dzisiejszych zawodach będzie jednym z wyróżniających się żużlowców.
Lublinianie przystąpią do meczu w mocno przetrzebionym składzie. Kierownictwo klubu nie może skorzystać z usług kontuzjowanego Adama Shieldsa. Po raz kolejny w ekipie TŻ zabraknie też Piotra Świta odczuwającego skutki kontuzji, która przytrafiła mu się w trakcie jazdy na motocrossie. Dużym wzmocnieniem będzie powrót Lubosa Tomicka. Wprawdzie młody Czech nie znalazł się w awizowanym zestawieniu, ale, jak zapewnia, Bogusław Kasiński w meczu na pewno wystąpi.
Dodatkowym smaczkiem dzisiejszego spotkania będzie rywalizacja wychowanka grudziądzkiego klubu Grzegorza Knappa z kolegami z byłego zespołu. Popularny \"Terminator” pała chęcią pokazania się przed swoim dawnym pracodawcą, zwłaszcza że w pierwszym spotkaniu obu zespołów został odsunięty od składu.
Menadżer lubelskiej drużyny, Bogusław Kasiński zdaje sobie sprawę z tego, że kwestia awansu do najlepszej czwórki w tabeli jest już mało realna. - Można śmiało powiedzieć, że nasze szanse na czwórkę są tylko teoretyczne. Najbliższym celem jest zwycięstwo z Grudziądzem. Chcemy wygrać na tyle wysoko, żeby zainkasować trzy duże punkty.
Działacze TŻ Sipma, w obliczu wymuszonej zmiany celów drużyny, postanowili zachęcić kibiców do przyjścia na zawody, obniżając ceny wejściówek. Bilety kosztować będą: 15 złotych - normalny i 10 złotych - ulgowy.
Reklama













Komentarze