Pyrrusowe zwycięstwo
Trzy punkty zainkasowali żużlowcy lubelskiego
TŻ Sipma po wygranym 60:29 meczu trzynastej kolejki żużlowej I ligi. Lublinianie odrobili straty z pierwszego spotkania obu drużyn. Niestety, wysokie zwycięstwo drużyny prowadzonej przez Bogusława Kasińskiego można już traktować tylko jako prezent dla najwierniejszych kibiców. Awans do czołowej czwórki
jest mało realny.
- 14.07.2006 23:45
Wczorajsze spotkanie nie dostarczyło nielicznej widowni wielu emocji. Gospodarze bardzo szybko wypracowali sobie kilkunastopunktową przewagę, którą sukcesywnie powiększali. Śledząc dokonania lubelskich zawodników w tym sezonie, można śmiało stwierdzić, że dopiero we wczorajszej konfrontacji wszyscy pojechali na swoim optymalnym poziomie. Szkoda tylko że forma Michaluka ograniczała się do tego, żeby przyjeżdżać za plecami debiutującego w zawodach ligowych Artura Mroczki. Właśnie biegi z udziałem tej dwójki juniorów nadawały kolorytu zawodom. Ciekawie było też, kiedy na torze pojawiali się: Grzegorz Knapp (jak zwykle waleczny do ostatnich metrów), Lubos Tomicek oraz... lubelski toromistrz, który wbrew zaleceniom sędziego, a ku uciesze kibiców, wykonywał zabiegi (czytaj: kręcił kółka) na nawierzchni toru.
Po zakończeniu spotkania do rundy honorowej wyjechali najpierw Grzegorz Knapp z Danielem Jeleniewskim, a po chwili
Reklama













Komentarze