Patrzą na ciebie Lublinie
Obskurne przystanki, pomazane budynki, krzykliwi kierowcy MPK i niekulturalni sprzedawcy. To zadziwia obcokrajowca, który pierwszy raz w życiu odwiedzi nasze miasto. Ale są też plusy. - Piękne Stare Miasto - mówią zgodnie przyjezdni.
- 16.07.2006 20:42
Katarina Pekarikova pochodzi z małego miasteczka położonego niedaleko Bratysławy. Ma 25 lat. Pracuje na jednym ze słowackich uniwersytetów. Zamiast leżeć do góry brzuchem, postanowiła w czasie wakacji trochę się dokształcić. Jest jednym z kilkudziesięciu obcokrajowców, którzy od tygodnia biorą udział w zajęciach Letniej Szkoły Kultury i Języka Polskiego KUL. W ten weekend uczestnicy kursu mieli okazję poznać bliżej historię i kulturę Lublina. Gwoździem programu był spacer po mieście. Obcokrajowcy przeszli się Krakowskim Przedmieściem, zobaczyli Stare Miasto, zwiedzili m.in. katedrę i weszli na Wieżę Trynitarską.
- Stare Miasto jest super. W ogóle Lublin bardzo mi się podoba - mówi Benedict z Düsseldorfu w Niemczech. - Byłem kiedyś w Warszawie, ale tutaj jest ładniej, bardziej spokojnie i tak zielono - dodaje.
Aurelia z Litwy - specjalista od rachunkowości w niewielkiej firmie - ma polskie korzenie, dlatego chce się nauczyć języka. - U nas wszyscy mówili, że Polska jest krajem bogatym i nowoczesnym. Trochę się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam w Lublinie obskurne przystanki, stare autobusy i pomazane sprayem ściany - mówi Aurelia. - Stara część miasta jest świetna, ale inne nie wyglądają już tak okazale - dodaje.
Na Francuzce Emmanuelle Duwez miasto zrobiło duże wrażenie.
Zawiedli ją za to na mieszkańcy Lublina. Kierowca MPK zrobił jej awanturę, bo wcisnęła przycisk \"stop”. - Strasznie się na mnie wydarł, a ja przecież chciałam tylko wysiąść z autobusu. Był naprawdę niemiły - opowiada Emmanuelle.
Wiktor, jej kolega z Toronto, uważa z kolei, że jesteśmy mało towarzyscy i niezbyt życzliwi. - Nie rozumiem, dlaczego w sklepie, w barze, czy na dworcu prawie nikt nie odpowiada na \"dzień dobry” i \"do widzenia”. Dla mnie to dziwne i przede wszystkim niegrzeczne - mówi mieszkaniec Kanady.
Mimo to, żaden uczestnik kursu nie żałuje, że do nas przyjechał. •
Reklama
Komentarze