Przemku, wróć!
Nikt nowy nie dojechał do zespołu Górnika szlifującego formę na zgrupowaniu w Słowenii. – I nie sądzę, aby jeszcze jakiś zawodnik mógł do nas dołączyć – twierdzi prezes Wiesław Sikora, który po chwili dodaje: Chyba że trafi się ktoś ekstra.
- 16.07.2006 22:06
Do rozpoczęcia ligi pozostały tylko dwa tygodnie. Do tej pory łęcznianie rozegrali trzy sparingi, dokładnie połowę. Przed ekipą Dariusza Kubickiego jeszcze trzy – dwa na obozie i ostatni na własnym stadionie, z MZKS Kozienice.
Z Przemysławem Tytoniem i Kamilem Stachyrą, których Michał Globisz powołał do reprezentacji U-19, szkoleniowcy „zielono-czarnych” mają do dyspozycji 28 zawodników. To dużo, dlatego najprawdopodobniej kilku będzie wypożyczonych do innych drużyn. Od pewnego czasu spekulowano, że może to spotkać Łukasza Stefaniuka, Dariusza Osucha, a nawet Mariusza Pawelca. Ale decyzje zapadną dopiero po powrocie z obozu. – Pawelca nie zamierzam nigdzie oddawać – dementuje sternik klubu, który na weekend poleciał do Słowenii. – Mariusz bardzo dobrze wypadł w ostatnim meczu kontrolnym, na pozycji środkowego obrońcy. Otrzymaliśmy za to faks z Jagiellonii Białystok, która chętnie wypożyczyłaby lub odkupiła Przemka Kuliga. Jednak dla nas nie ma takiego tematu. PZPN określił wreszcie swoje stanowisko, dzięki któremu David Topolski otrzymał status wolnego zawodnika. Kiedy już decyzja zostanie uprawomocniona, postanowimy, czy zechcemy podpisać kontrakt z tym piłkarzem.
W najbliższym spotkaniu kontrolnym Dariusz Kubicki nie będzie mógł skorzystać z Vladimira Sandulovicia. Pod znakiem zapytania stanął także udział Piotra Bronowickiego. Pierwszy ma złamane żebra i dopiero powoli zaczyna truchtać, a „Skuter” doznał urazu palca u nogi i musi przez trzy dni odpoczywać. Za to do dyspozycji może już być Artur Andruszczak.
Na szczęście jutrzejszy mecz ponownie zostanie rozegrany w Słowenii, a nie tak jak ten z NK Hrvatski Dragovoljac, w Chorwacji. Dlatego szansę wybiegnięcia na boisko i walki o miejsce w składzie otrzymają: Veljko Nikitović, Walerij Sokolenko i Borce Manevski. – Problemy z wizami – tłumaczy prezes. – Gdyby ci trzej zawodnicy wjechali na teren Chorwacji, to nie mogliby wrócić z powrotem do Słowenii. Ale wszystko jest już załatwianie i na ostatni sprawdzian przeciwko Dinamo Zagrzeb, wszystko powinno być w porządku.
Górnik – Hrvatski Dragovoljac Zagrzeb 0:1 (0:0)
Górnik: (I połowa) Żukowski – Kulig, Kcira, Golem, Topolski –Rogowski, Bronowicki, Czpak, Wędzyński, Grzybowski – Kubica; (II połowa) Żukowski – Pawelec, Kcira, Golem, Jarecki –Osuch, Sołdecki, Stefaniuk, Grzegorzewski – Szymanek, Surdykowski.
Górnik – NK Zagrzeb 1:0 (1:0)
Bramka: Andrzej Kubica (10).
Górnik: Leciejewski – Kulig (63 Stefaniuk), Golem (46 Bronowicki, 56 Wędzyński), Pawelec, Sokolenko (46 Topolski) – Manevski (55 Rogowski), Nikitović, Czpak (55 Sołdecki), Grzybowski (60 Jarecki) – Grzegorzewski (65 Szymanek), Kubica (46 Surdykowski).
Chyba ktoś za bardzo pospieszył się z poinformowaniem o transferze do Górnika Piotra Styżeja –odpowiada Wiesław Sikora, prezes „zielono-
czarnych”. – Interesujemy się młodym zawodnikiem Motoru Lublin, zgłosił do nas jego menedżer, ale żadnych rozmów jeszcze nie było. Ani z samym piłkarzem, ani z jego klubem. We wtorek spotkam się z prezesem Motoru Waldemarem Paszkiewiczem i może wtedy zapadną jakieś konkretne decyzje. Myślę, że w rachubę mógłby wchodzić trzy- lub czteroletni kontrakt.
Od 30 czerwca Włodzimierz Kosacki nie jest już w Górniku wiceprezesem
ds. sportowych. Pozostał natomiast w zarządzie klubu. – Na przełomie roku dojdzie do zmiany organizacyjnej. Wówczas klub ze stowarzyszenia zostanie przekształcony w spółkę akcyjną. Do tego czasu pewnie pozostanie wakat na tym stanowisku
– twierdzi prezes Wiesław Sikora.
Jednak już dzisiaj sztab zarządzający „zielono-czarnymi” zostanie wzmocniony Adamem Olkowiczem, który niedawno gościł na jednej z gierek zespołu. – Będzie doradcą ds. sportowych, zatrudnionym
na części etatu. Jego obowiązkiem będzie również koordynacja pracy między pierwszym i drugim zespołem, opieka nad grupami młodzieżowymi. Coraz mocniej zaczynamy myśleć o wprowadzeniu drużyny rezerw do trzeciej ligi – wyjaśnił szef Górnika.
Reklama













Komentarze