Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ostatni gasi światło

Jak tak dalej pójdzie, za kilka lat nie będzie miał kto u nas pracować. Już teraz ciężko zatrudnić dobrego specjalistę - biją na alarm pracodawcy z naszego regionu. Bo odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej, kto ma fach w ręku, jedzie zarabiać na Zachód
Zdzisław Czarny jest właścicielem jednej z największych firm hydraulicznych w Lublinie. Od kilku miesięcy szuka fachowców, który chcieliby u niego pracować. - Dobremu hydraulikowi mogę zapłacić nawet 3,5 tys. zł miesięcznie - mówi Czarny. - Niestety. Chętnych brakuje. Wszyscy jadą do Niemiec, Francji czy Włoch, gdzie zarobią więcej. Problemy zaczęły się dwa lata temu. - Wtedy nie było kłopotu z zatrudnieniem specjalisty - dodaje Czarny. - Dopiero po naszym wejściu do unii fachowców zaczęło ubywać. Pracowników szukają firmy budowlane, zakłady usługowe i produkcyjne. Tylko w ostatnim tygodniu w naszej gazecie ukazało się kilkadziesiąt ofert pracy. Na przykład radzyńskiego zakładu Eurotex, jednego z największych producentów odzieży na Lubelszczyźnie. - Przyjmiemy nawet 40 szwaczek od zaraz - usłyszeliśmy w sekretariacie firmy. - Sytuacja jest dramatyczna. Wszyscy specjaliści z tej branży wyjeżdżają. A u nas nie ma kto pracować. Podobnie jest z opiekunkami, pielęgniarkami i lekarzami. Tych ostatnich poszukuje na przykład Zamojski Szpital Niepubliczny. - A my przyjmiemy pielęgniarki do opieki nad osobami starszymi - tłumaczy Bożena Skrzypek, kierownik Niepublicznego ZOZ w Lublinie. - Tyle że ciężko je skusić. U nas taka pielęgniarka zarobi 1 tys. zł brutto. A w krajach Europy Zachodniej dostanie 3 tys. zł netto. Jeszcze więcej zarobi tam wykwalifikowany kucharz. - Nie ma się co dziwić, że kucharze wyjeżdżają z Polski - zauważa Henryk Klimczak, właściciel restauracji Ulice Miasta w Lublinie. - Od kilku miesięcy regularnie ogłaszam w prasie, że szukam kucharzy. Prawie nikt się nie zgłasza. - To samo dotyczy pomocy kuchennych - dodaje Krystyna Pomorska z lubelskiej restauracji Cleopatra. - Dobra pomoc jest teraz na wagę złota. Ale przecież nie możemy ich zatrzymać na siłę. To normalne, że ludzie chcą więcej zarabiać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama