Brzuszkowe na rękę
To jest to! O wypłacane kobietom w zaawansowanej ciąży brzuszkowe stara się w Puławach więcej chętnych niż spodziewali się urzędnicy. Dzięki świadczeniu mamy mają na lekarza, witaminy i zdrowe jedzenie.
- 27.08.2006 19:58
Brzuszkowe jest wypłacane od trzech miesięcy. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Puławach przyznają, że o pieniądze stara się więcej kobiet niż przypuszczali. Od początku czerwca, kiedy program ruszył zgłosiło się już 80 zainteresowanych. - Ale pieniędzy na pewno nie zabraknie - uspokaja Maria Piastowicz, dyrektor MOPS w Puławach.
Brzuszkowe w Puławach dostają panie od 8 miesiąca ciąży, aż do trzeciego miesiąca od urodzenia dziecka. Co miesiąc do portfela matki trafia 200 zł. - Ja urodziłam Weronikę dopiero w czerwcu, więc pierwszą ratę dostałam już po porodzie. Ale w ostatnich miesiącach ciąży musiałam kilka razy odwiedzać prywatnego lekarza. Każda wizyta to ok. 60 zł. Takie wsparcie na pewno wtedy by mi się przydało - opowiada Grażyna Błasińska, mama Weroniki.
Jej słowa potwierdza pracowniczka socjalna puławskiego MOPS. - Moje podopieczne, które jeszcze są w ciąży, otrzymane pieniądze często przeznaczają na zdrowe jedzenie, soki, czy potrzebne witaminy. Normalnie nie byłoby ich na to stać - mówi Bożena Małek.
Czy puławskie brzuszkowe lub przyznawane w całym kraju becikowe przyczyni się do zwiększenia liczby urodzeń? - Żeby wyciągać wnioski trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy - mówi dyrektor Piastowicz. Pani Grażyna już ma wyrobioną opinię na ten temat. - Owszem, dzięki tym świadczeniom mogłam Weronice zapewnić niemal wszystko, co potrzebne na początku: łóżeczko, ubranka, wanienkę czy wózek. Ale nie uważam, żeby ktoś decydował się na dziecko tylko z tego powodu.
Specjalne wsparcie dostają w Puławach kobiety, których dochód w rodzinie nie przekracza 504 zł na osobę. - Dlatego część matek może dostać zasiłek dopiero, kiedy w rodzinie pojawi się dziecko. Po urodzeniu malucha ich dochód dzieli się na większą ilość osób - tłumaczy Maria Piastowicz z MOPS.
Reklama













Komentarze