Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ufundują radnym po pamiątce

Napracowali się, ale kadencja dobiega końca i muszą się z samorządem pożegnać. Przynajmniej do czasu ogłoszenia wyników kolejnych wyborów. O ostatnich czterech latach mają im przypominać pamiątki.
Miasto Zamość już wydało dokładnie 2 tys. 625 zł na pożegnalne upominki dla radnych obecnej kadencji. Za swoją pracę w komisjach i udział w sesjach Rady Miasta każdy z radnych dostanie pięknie ilustrowany \"Atlas historii Polski”, a na dokładkę \"Testament” papieża Jana Pawła II, połączony z ilustrowanym kalendarium jego pontyfikatu. Wartość takiego zestawu to 105 zł. Warszawskie wydawnictwo \"Demart” już dostarczyło przesyłkę do zamojskiego Ratusza. Po jednym komplecie książek przewidziano także dla prezydenta Marcina Zamoyskiego i jego zastępcy Iwonny Stopczyńskiej. - Kiedyś na koniec kadencji wybijano specjalne medale. W ubiegłym roku radni dostali rycinę Zamościa w etui - przypomina Kazimierz Kiczak, dyrektor Biura Rady Miejskiej. Radni z Biłgoraja dostaną z kolei statuetkę z herbem swojego miasta. Do tego każdy otrzyma jeszcze drukowany, ilustrowany \"Raport o stanie miasta”. Znajdą się w nim fotografie wszystkich radnych i burmistrzów, a także zdjęcia inwestycji zrealizowanych w tej kadencji. - Cztery lata temu też dostałem taką statuetkę. To bardzo miłe - przyznaje Ryszard Korniak, zastępca burmistrza Biłgoraja. Figurki są zamawiane w Stalowej Woli i kosztują po ok. 40 zł. Tyle samo trzeba zapłacić za wydrukowanie raportu. Do tego należy jeszcze doliczyć koszty fotografii. W sumie wartość biłgorajskich pamiątek będzie podobna do tych, które fundowane są w Zamościu. O żadnych upominkach nie pomyślano w Hrubieszowie. - W ubiegłej kadencji były tylko podziękowania dla radnych oraz albumy i kwiaty dla burmistrza i jego zastępcy - wspomina Andrzej Wołowski, wiceburmistrz miasta. Na ostatniej sesji, która w Hrubieszowie odbędzie się w październiku, każdy radny dostanie tylko biuletyn z wypunktowanymi dokonaniami IV kadencji. Podobnie może być w Tomaszowie Lubelskim, gdzie w ostatnich latach radni dostawali na pożegnanie tylko słowa podziękowania. - Kiedyś były takie statuetki: herb miasta i na nim napis: z podziękowaniem za pracę na rzecz samorządu Tomaszowa Lub. - przypomina sobie Jan Zgardziński, sekretarz miasta. W tym roku, przynajmniej na razie, w Tomaszowie nic o upominkach dla radnych nie słychać. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama