Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na dobre i na złe

Tłum był tak wielki, że w zamojskiej katedrze nie można było nawet szpilki wcisnąć. Kilkuset księży, biskupów i arcybiskupów, delegacje szkół, samorządów i rzesze wiernych z radością witały nowego biskupa.
- Zazdrościmy wam takiego biskupa - mówił Krzysztof Maliszewski, który przyjechał do Zamościa ze Stromca, pierwszej parafii Wacława Depo. - Pod koniec lat 70. był u nas wikariuszem. Ten ksiądz potrzebującego i ubogiego nie minie... Dla każdego znajdzie pociechę. Kochamy go i szanujemy. Konsekracja i ingres ks. Wacława Depo odbyły się w sobotę. Mszy przewodniczył abp Józef Michalik, metropolita przemyski, abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce oraz Jan Śrutwa, zamojsko-lubaczowski biskup senior. Nowy ordynariusz diecezji wygłosił długą mowę. - To moje nowe narodziny - mówił ze wzruszeniem do wiernych biskup Wacław Depo. - Moja misja będzie wyrażać się w byciu dla was i blisko was, na dobre i na złe. Taki będzie styl tej posługi biskupiej. Pragnę otworzyć ludzkie serca dla Chrystusa. Wczoraj bp Depo odprawił mszę w katedrze lubaczowskiej podczas dożynek diecezjalnych. Wszędzie towarzyszyły mu tłumy wiernych oraz... jego matka, Leokadia. Biskup rozmawiał z ludźmi, błogosławił ich i łagodnie się uśmiechał. Podbił serca wiernych. - Podobnie zachowywał się nasz papież - mówiła zachwycona kobieta, której biskup Depo pobłogosławił 6-letnie dziecko.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama