Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ktoś tu musi zainwestować

Nieważne, że w Biłgoraju działają tacy potentaci jak fabryka mebli Black-Red-White czy firma Model-Opakowania. Jeżeli powiat chce zostać włączony do Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu, musi poszukać przedsiębiorcy, który zechce tutaj inwestować.
Po przyłączeniu na pewno powstałyby nowe miejsca pracy. Z ulg podatkowych mogliby skorzystać również już działający na lokalnym rynku przedsiębiorcy. Jeżeli powiat biłgorajski chce funkcjonować w ramach mieleckiej strefy ekonomicznej, musi spełnić jeden warunek: znaleźć nowego inwestora. - Bo to dla niego właśnie dokonuje się włączenia danego obszaru - wyjaśnia Danuta Borowiec, kierownik biura Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu SA w Mielcu. - W innym przypadku szans na włączenie nie ma. Dlatego Biłgoraj na razie nie wchodzi w grę. Nie jest jeszcze gotowy. To nie zniechęca jednak samorządowców. - Pełnimy rolę koordynatora. Jesteśmy po rozmowach z przedstawicielami strefy mieleckiej. Teraz zasięgniemy opinii wójtów i burmistrzów, porozmawiamy z lokalnymi przedsiębiorcami - mówi Stanisław Dzido, sekretarz Starostwa Powiatowego w Biłgoraju. Nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, kiedy te zamierzenia uda się wprowadzić w życie. Pewne jest, że warto. Bo przedsiębiorcy działający w ramach strefy są zwalniani z podatku CIT (do 65 procent kosztów inwestycji w przypadku zakładu zatrudniającego do 250 osób i 50 proc., gdy dają pracę większej liczbie ludzi), a niezależnie od tych ulg mogą korzystać ze środków pomocowych. - To dotyczy głównie tych nowych inwestorów, ale także dotychczasowych, o ile poszerzą swoją działalność, zainwestują w coś nowego - wyjaśnia Ingmar Wyczałek z ARP w Mielcu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama