Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rak może dopaść każdego z nas

Mieszkańcy regionu domagają się budowy nowoczesnego ośrodka onkologicznego w Zamościu. Pod wnioskiem w tej sprawie podpisało się już 6 tys. osób. Petycja trafi wkrótce do ministra zdrowia i marszałka województwa.
Podpisy pod wnioskiem są zbierane od miesiąca m.in. w większości urzędów Zamojszczyzny. - Ośrodek jest potrzebny - przekonuje Bolesław Grabczuk z Nowosiółek (gm. Telatyn). - Ludzie z nowotworami muszą jeździć od nas aż do Lublina i stać tam w kolejkach. Tak nie może dłużej być. Jeszcze dziś pojadę do urzędu i podpiszę się pod wnioskiem. Raczysko może dopaść każdego. Nie mają co do tego wątpliwości także członkowie społecznego komitetu na rzecz utworzenia takiej placówki przy zamojskim szpitalu \"papieskim. - Statystyki są zatrważające. Nasz region, a zwłaszcza Zamość i powiat zamojski, plasuje się na pierwszym miejscu w województwie pod względem zachorowań na raka - mówił podczas wczorajszej konferencji prasowej Arkadiusz Bratkowski, który stoi na czele komitetu. - Prognozy wskazują, że na nowotwór zachoruje co czwarty z nas, a co piąty... umrze. Czas temu przeciwdziałać. OOZZ jeszcze nie został wpisany do Narodowego Programu Walki z Chorobami Nowotworowymi. Wszystko w rękach Ministerstwa Zdrowia. Arkadiusz Bratkowski szacuje, że koszt przedsięwzięcia to 60-65 mln zł (ok. 6 mln pochłonie budowa budynku, reszta to m.in. wyposażenie w nowoczesny sprzęt). O pieniądze na budowę komitet wystąpiłby do Lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Będziemy wspierać działania komitetu i dyrekcji szpitala. Myślę, że wspólnymi siłami uda się nam to zadanie zrealizować - stwierdził podczas wizyty w Zamościu marszałek Edward Wojtas. - Nie można od razu zbudować dużego ośrodka. Zadanie trzeba realizować etapami. Zechcemy je wpisać do przyszłorocznego budżetu województwa. Myślę, że w drugiej połowie 2007 r. inwestycję będzie można rozpocząć. Ośrodek miałby powstać w ciągu 5 lat. W województwie lubelskim jest teraz jedna taka placówka - Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie. Ze względu na rosnącą liczbę chorych, czas oczekiwania na leczenie stale się wydłuża. - Tylko na naświetlanie trzeba tam czekać nawet 3 miesiące - denerwuje się Jolanta Sprawka, prezes zamojskich \"Amazonek”. - To stanowczo zbyt długo. Czy lubelski i zamojski ośrodek nie będą ze sobą kolidować? - Na pewno nie - uważa marszałek Wojtas. - One mogą się znakomicie uzupełniać. W poradni onkologicznej przy szpitalu \"papieskim” zarejestrowanych jest 3 tys. pacjentów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama