Reklama
50 złotych do rąk własnych
Nieudolna próba wręczania łapówki w zamian za przyjęcie do pracy, prowokacja czy może głupi żart? Odpowiedzi szuka tomaszowska policja.
- Myślałem, że to składka na ubezpieczenie albo na Radę Rodziców. Ale jak przeczytałem list włosy stanęły mi dęba - opowiada Leszek Kodymowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Tomaszowie Lubelskim.
- 04.10.2006 20:40
Polecona przesyłka trafiła na biurko dyrektora w poniedziałek. Nie mogło być inaczej, skoro na kopercie znajdował się dopisek: \"Do rąk własnych”. Podpisana z imienia i nazwiska nadawczyni zwracała się w liście z prośbą o przyjęcie do pracy. Zaznaczyła, że może zająć się nauczaniem wczesnoszkolnym, pracować w bibliotece lub świetlicy, albo uczyć dzieci języka polskiego. Prośbę poparła informacją o wymaganych kwalifikacjach. I pięćdziesięciozłotowym banknotem. - Potraktowałem to jako prowokację - mówi dyrektor, który poinformował o wszystkim policję. - Sprawdziliśmy. Osoba, której nazwiskiem podpisano list, jest nauczycielem mianowanym i przez ponad 20 lat pracowała w szkole.
Nauczyciel z dużym stażem doskonale wie, w jakiej formie
i w jakim terminie można składać podania o przyjęcie do pracy.
Na złożenie listów motywacyjnych z dołączonym CV dobry jest czerwiec, lipiec, najpóźniej sierpień. - Jeżeli ktoś decyduje się na taki krok pod koniec września, to trzeba się zastanowić, czy jest nauczycielem, czy tylko się pod niego podszywa - zastanawia się Kodymowski, który dyrektoruje szkołą dopiero od miesiąca (konkurs na to stanowisko wygrał w sierpniu).
Sprawę bada policja. - Wszczęliśmy postępowanie w kierunku przekazania korzyści majątkowej, za co grozi do 8 lat więzienia - mówi nadkomisarz Marek Czerenko, rzecznik tomaszowskiej policji.
Czy autorką listu rzeczywiście jest nauczycielka spod Tomaszowa? Stróże porządku mają ją przesłuchać, sprawdzą też i porównają charakter jej pisma z tym, którym został napisany list. Ani policja, ani szkoła nie ujawniają personaliów osoby, której nazwisko widnieje w liście z \"wkładką”.
Reklama
Komentarze