Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będzie im lepiej niż w pałacu

Dom Pomocy Społecznej w Klemensowie zostanie przeniesiony do dawnego budynku szkoły przy ul. Błonie w Szczebrzeszynie. Czy teraz Zamoyscy wystąpią o odzyskanie pałacu?
O tej przeprowadzce mówiło się od dawna. Był już nawet projekt ulokowania placówki w internacie na osiedlu XXX-lecia PRL w Szczebrzeszynie, ale upadł, bo wywołał olbrzymie kontrowersje wśród mieszkańców. Dla 70 niepełnosprawnych umysłowo kobiet, które w działającym od 1966 r. DPS w Klemensowie mają zapewnioną całodobową opiekę i terapię, trzeba było szukać nowego lokum. Teraz placówka zajmuje piękny zabytkowy pałac należący dawniej do rodziny Zamoyskich. Problem w tym, że budynek nie spełnia norm unijnych. – Za mało jest m.in. łazienek. Powinny być przy każdym pokoju. Mamy pozwolenie wojewody na prowadzenie DPS do końca 2006 r. Staramy się o jego przedłużenie. Już mamy informacje, że to się uda – wyjaśnia Jerzy Zawadzki, sekretarz Starostwa Powiatowego w Zamościu, które prowadzi ośrodek. Samorząd długo szukał pomysłu na nową lokalizację. W końcu zdecydowano przenieść pensjonariuszki z Klemensowa do opuszczonego budynku szkoły przy ul. Błonie w Szczebrzeszynie. Już rozstrzygnięto przetarg na jego adaptację. Prace remontowe przeprowadzi firma „Rem-Bud” ze Stalowej Woli. Roboty właśnie ruszyły. W budynku powstaną m.in. obszerne pomieszczenia dla pensjonariuszy, dobrze wyposażona stołówka, świetlica. W tym roku starostwo wyda na ten cel ok. 600 tys. zł, z czego ok. 262 tys. to dotacje z PFRON. – Będzie nam tam lepiej niż w pałacu – mówi Zbigniew Paprocha, dyrektor placówki. – Chociaż i teraz nasi pensjonariusze nie mogą narzekać. Co się stanie z pałacem, gdy wyprowadzi się z niego DPS? Na razie nie wiadomo. Rodzina Zamoyskich starała się o odzyskanie tej posiadłości. Bez skutku. – Pięć lat temu Ministerstwo Rolnictwa odesłało nas z kwitkiem – mówi Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa. – Dlaczego? Bo w Polsce nadal obowiązuje reforma rolna. Nie wiem, czy wznowimy nasze starania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama